Na Kasprowym Wierchu, gdzie znajduje się najwyżej położona w naszym kraju stacja IMGW, maksymalna pokrywa śnieżna tej zimy osiągnęła zaledwie 86 cm, podczas gdy rekord wynosi 335 cm. Jak alarmują meteorolodzy, w Tatrach jest obecnie dwukrotnie mniej śniegu niż zazwyczaj o tej porze roku. Na Kasprowym Wierchu odnotowano rekordowo niskie wartości pokrywy śnieżnej w kolejnych miesiącach zimy: w grudniu maksymalna warstwa śniegu wyniosła 43 cm, w styczniu 86 cm, a w lutym 73 cm. Dla porównania, normy wieloletnie dla tych miesięcy są znacznie wyższe i wynoszą odpowiednio 56,1 cm, 92,7 cm i 130,5 cm. W tym sezonie na Kasprowym Wierchu ani razu nie zanotowano nawet metrowej pokrywy śnieżnej, co jest sytuacją wyjątkową. Kierownik stacji IMGW podkreślił, że tak niski poziom śniegu jest bardzo niepokojący. Jego zdaniem stabilny, kilkumiesięczny śnieg stanowi niezbędny rezerwuar wody, która stopniowo przenika do potoków i gruntów. Obecnie jednak śniegu jest bardzo mało, a poziom wód w górskich potokach jest wyjątkowo niski, co może niepokoić. Eksperci zaznaczają, że nawet ewentualne intensywne opady śniegu w nadchodzących miesiącach, nie rozwiążą problemu. Świeży śnieg topi się zbyt szybko i nie jest w stanie trwale zasilić rzek. niedobór śniegu to problem nie tylko Tatr, ale i innych regionów górskich. Podobne problemy z niską pokrywą śnieżną mają Słowacja i Czechy, a nawet regiony alpekskie. Taka sytuacja może przyczynić się do nasilenia suszy.