Od stycznia do listopada z noclegów skorzystało prawie 40 milionów osób! To o wiele więcej niż w zeszłym roku. Co ciekawe, coraz chętniej odwiedzają nas goście z zagranicy – liczba obcokrajowców wzrosła o 12 procent. Polska po prostu stała się modna, a turystyka generuje już 5 procent całej naszej gospodarki.
Żeby jeszcze lepiej dbać o ten biznes, rząd wraz z ekspertami GUS uruchomił Obserwatorium Turystyczne. To nowoczesny system sprawdzający na bieżąco, gdzie jeździmy i ile wydajemy pieniędzy w trakcie naszych urlopów. Dzięki portalowi Turystyka PLUS oraz wsparciu sztucznej inteligencji specjaliści będą wiedzieć o rynku niemal wszystko – nawet to, czego szukamy w internecie przed wyjazdem. System ten kosztował 44 miliony złotych.
Oczywiście jednym z najbardziej lubianych kierunków w 2025 roku pozostały Tatry i Zakopane. Do samego Tatrzańskiego Parku Narodowego weszło ponad 5,2 miliona ludzi! Na Krupówkach i górskich szlakach było widać tłumy nie tylko z Polski, ale też z całego świata. Nie jest zaskoczeniem, że Podhale upodobali sobie turyści nie tylko z Czech, Słowacji czy Węgier, ale i przybysze z krajów arabskich, którzy chętnie wybierali luksusowe hotele pod Giewontem. Mimo że czasem trudno było o wolny stolik w restauracji czy miejsce noclegowe, takie oblężenie oznacza jedno: nasze góry to wciąż numer jeden dla milionów podróżników.
Podane dane bardzo ciekawie zestawiają się z informacjami o słabych wynikach frekwencji pod Tatrami podczas tegorocznych ferii, o których informowała chociażby Tatrzańska Izba Gospodarcza. Możliwe jednak, iż wiosną turystyka w tym rejonie ponownie mocno się odbije.