Ten sposób uhonorowania słynnego Polaka budzi tyle samo entuzjazmu, co krytyki. Z jednej strony wiele osób wskazuje na przepiękny efekt, który ich zdaniem tworzy rozświetlony krzyż. Inni z kolei wskazują na problem tzw. zanieczyszczenia światłem. Dodają przy tym, iż teren parku narodowego to nie miejsce na tego rodzaju efekty. Faktem pozostaje, że takie upamiętnienie śmierci Jana Pawła II stało się już zwyczajem, który najpewniej kultywowany będzie także w następnych latach.