Narciarz w Tatrach

To się nazywa być w czepku urodzonym! W ubiegły weekend w słowackich Tatrach miała miejsce akcja poszukiwawcza polskiego narciarza, który według relacji świadków zaliczył kilkusetmetrowy upadek w rejonie Doliny Ciężkiej. Po pewnym czasie okazało się, że mężczyzna jest cały i zdrowy.

Wypadek naszego rodaka, do którego doszło w sobotę (18 kwietnia), wypatrzyła dwójka innych skialpinistów. Skontaktowali się oni z TOPR-em po dotarciu na Łysą Polanę, a informacja o zdarzeniu została następnie przekazana do słowackiego HZS. Ratownicy ruszyli na poszukiwania Polaka, lecz tego dnia nie udało im się go odnaleźć. Dopiero w niedzielę (19 kwietnia), przy wsparciu śmigłowca, wypatrzyli go w pobliżu leśniczówki w Dolinie Białej Wody. Na miejscu okazało się, że narciarz nie wymaga pomocy medycznej.

Przy okazji tego zdarzenia ratownicy przypominają, że w czwartek (16 kwietnia) zakończył się sezon skialpinistyczny w słowackich Tatrach. Wszelka aktywność tego typu poza wyznaczonymi stokami narciarskimi jest obecnie równoznaczna z łamaniem przepisów parku.