Do tragicznego zdarzenia doszło w masywie Staroleśnego Szczytu. Ratownicy HZS w sobotę (6 czerwca) zostali powiadomieni o zaginięciu 22-letniego Polaka, który wyruszył na samotną wędrówkę. Na początku akcji poszukiwawczej próbowano wykorzystać drona, co jednak było utrudnione przez panującą wówczas gęstą mgłę. W międzyczasie udało się namierzyć samochód zaginionego na parkingu w Tatrzańskiej Polance. Następnego dnia o poranku w Kwietnikowym Żlebie odnaleziono ciało mężczyzny. Jego śmierć była najpewniej wynikiem około 300-metrowego upadku z wysokości. Ratownicy przetransportowali ciało Polaka za pomocą śmigłowca.
To nie jedyna interwencja słowackich ratowników związana z polskimi turystami w ostatnich dniach. Doszło do wielu innych wypadków kończących się urazami, a w sprawie kolejnego z naszych rodaków wszczęto osobną akcję poszukiwawczą. Chodzi o 51-latka, który wybrał się na wspinaczkę na Gerlach. Ponieważ rodzina straciła z nim kontakt, poproszono o pomoc HZS. Słowackim ratownikom nie udało się odnaleźć mężczyzny na swoim terenie, dlatego sprawę przekazano do TOPR oraz polskich służb w celu dalszej koordynacji poszukiwań.