Poruszający się po oblodzonym stoku narciarz stracił panowanie nad nartami i uderzył w barierki, doznając rozległych obrażeń. Pierwszą osobą, która udzieliła mu pomocy, był pracownik kompleksu. Podjął on resuscytację krążeniowo-oddechową, którą kontynuował do czasu przybycia ratowników HZS. Ci zaś przetransportowali poszkodowanego na lądowisko śmigłowca ratunkowego, który zabrał mężczyznę do szpitala w Liptowskim Mikułaszu. Niestety, mimo ogromnych wysiłków personelu medycznego, Polak zmarł.