Zdarzenie miało miejsce dokładnie w rejonie Głaźnej Czuby. Mężczyzna spadł z wysokości około 100 metrów. Co warto zaznaczyć, na ratunek ruszono w śmigłowcu TOPR, który we wtorek (tj. 5 sierpnia) został unieruchomiony z powodu usterki (pisaliśmy o tym tutaj). Na szczęście, mechanikom udało się szybko uporać z problemem. Niestety, wobec tak ciężkich obrażeń nawet najszybsza akcja nie mogła przynieść mu ratunku. Jest to pierwszy śmiertelny wypadek tego lata w polskich Tatrach.