Ratownicy HZS w górach

HZS (Horská záchranná služba) przekazała smutną informację o śmierci 40-letniego Polaka w masywie Czarnego Szczytu w Tatrach Wysokich. Mężczyzna zginął w wyniku upadku z wysokości około 200 metrów.

Do zdarzenia doszło wczorajszego ranka (13 lipca) w okolicy Czarnego Tarasu, na nieoznakowanej ścieżce wiodącej na szczyt z Doliny Dzikiej. Ratowników o wypadku poinformowała towarzyszka Polaka, która po jego upadku straciła z nim kontakt. Jak podaje HZS, para poruszała się bez asekuracji i niezbędnego sprzętu wspinaczkowego. Na miejscu ratownicy mogli już tylko stwierdzić zgon turysty. Ciało mężczyzny oraz jego towarzyszkę przetransportowano śmigłowcem do Starego Smokowca.

Ratownicy HZS nieśli pomoc również ubiegłej nocy. W trakcie jednej z akcji uratowano 53-letnią Czeszkę, która utknęła nieopodal Palenicy Jałowieckiej bez źródła światła. Kolejna interwencja miała miejsce w rejonie Żabich Stawów Mięguszowieckich, gdzie pomocy udzielono dwóm mężczyznom – obywatelom Izraela i Palestyny – którzy opadli z sił po całodziennej wędrówce. Ratownicy po dotarciu na miejsce ogrzali turystów, podali im węglowodany, a następnie bezpiecznie sprowadzili na dół.