Miał mieć 24 metry i stać na Krzeptówkach – sąsiedztwo powiedziało stanowcze „nie” (na ten temat więcej tutaj). W kolejnym kroku pojawił się temat Ustupu i konstrukcji o wysokości 45 metrów, lecz opór jest jeszcze większy. Oto budzący spór maszt, czyli duża inwestycja firmy T-Mobile na terenie Zakopanego. Według przeciwników jego postawienia ma po prostu „szpecić” okolicę. Spora część mieszkańców i radnych jest świadoma wystarczających problemów, związanych z witającymi przyjezdnych billboardami, które zdążyło już znienawidzić tak wiele osób. Masz w ich odczuciu tylko pogorszy sprawę.
Tej sprawie poświęcona została spora część sesji Rady Miasta z 24 października, na której pojawił się reprezentujący mieszkańców pan Maciej Jarząbek. Swoje wystąpienie rozpoczął od słów „Meine Damen und Herren” (niem. „Szanownie Panie i Panowie), nawiązując do faktu, iż inwestor jest spółką z Niemiec. Nie zabrakło także istotnego elementu wizualnego w postaci transparentu z napisem „Nie chcemy masztu na Ustupie”. Jego przemowę możecie zobaczyć w nagraniu posiedzenia (od 3:01:50):
Po drugiej stronie barykady jednak stoi samo Ministerstwo Cyfryzacji. Wedle listu nadesłanego od sekretarza stanu w tym resorcie, Michała Gramatyka, istnieje potrzeba rozwoju telefonii komórkowej oraz dostępu do szybkiego Internetu w tym rejonie. Radni Zakopanego jednak postulują, by takie miejsca powstawały dalej od terenów gęsto zabudowanych, co nie będzie dla mieszkańców aż tak uciążliwe.