Ministerstwo Spraw Wewnętrznych i Administracji, Ministerstwo Rolnictwa i Rozwoju Wsi czy sejmowa Komisji Samorządu Terytorialnego i Polityki Regionalnej – między innymi te podmioty otrzymały od samorządów prośbę o zajęcie się kontrowersyjnym zagadnieniem. Pod pismem podpisały się władze wszystkich gmin w powiecie tatrzańskim. W dokumencie przede wszystkim zwraca się uwagę na luki w przepisach, dotyczących głównie gruntów, nie będących częścią parku narodowego. Mimo tego zwraca się uwagę na fakt, iż uczestnicy wypraw na quadach na Podhalu nagminnie łamią prawą, negatywnie oddziałując na środowisko naturalne oraz poczucie bezpieczeństwa wśród mieszkańców. Jednak możliwości podjęcia konkretnych kroków przez samorządy wobec organizatorów takich przedsięwzięć jest mocno ograniczone. A wszystko to zdaniem autorów pisma jest wynikiem obowiązującego prawa, które w ich odczuciu należy zmienić.
Miasto Zakopane na swoim mediach społecznościowych przytoczyły część postulatów, które brzmią następująco:
„W wysłanym dokumencie gminy oraz powiat powołują się na zapisy Kodeksu wykroczeń, który tylko teoretycznie chroni właścicieli gruntów i zwracają uwagę, iż jest on niewystarczający. Jednogłośnie wnoszą więc m.in. o:
- wprowadzenie przepisów dotyczących obowiązku rejestracji wszystkich pojazdów, a także regulacji dotyczących ich poruszania się poza drogami publicznymi,
- rozszerzenie uprawnień straży gminnej do przeprowadzania kontroli i karania mandatami w sytuacjach poruszania się pojazdów drogami bez względu na ich stan prawny,
- ustawowe wprowadzenie obowiązku wyposażenia przedmiotowych pojazdów w ramach działalności gospodarczej w lokalizatory GPS,
- objęcie tego rodzaju działalności gospodarczej obowiązkiem uzyskania zezwolenia, w tym zgód właścicieli gruntów oraz wprowadzenie przepisów penalizujących sam wjazd na teren prywatny bez zgody właściciela.
Dodatkowym postulatem jest uwzględnienie na terenach objętych formami ochrony przyrody rozwiązań pro-środowiskowych takich jak wykorzystanie do świadczenia usług wyłącznie pojazdów z napędem elektrycznym”.
Z racji, iż sprawa jest całkiem świeża, a na szczeblu władz centralnych takie tematy mogą być procedowane dość długo, pozostaje cierpliwie wyczekiwać rozwoju wydarzeń.