Kolorowe stoiska z pamiątkami, nie do końca kojarzonymi z Tatrami – ileż można usłyszeć niechętnych komentarzy na ich temat ze strony turystów! Okazuje się, że władzom Zakopanego również nie do końca się podobają. Co więcej, straż miejska zdążyła już wykonać pierwszą „akcję pouczającą”, wskazując właścicielom straganów, że handel na Krupówkach może odbywać się jedynie w lokalach. Oczywiście zaznaczono, że następnym razem „posypią” się już mandaty. Jak wskazuje komendant Leszek Golonka w rozmowie z Radiem ESKA odniosło to oczekiwany skutek, gdyż następnego dnia rzeczone stoiska zniknęły.
Strażnikom miejskim towarzyszyły przedstawicielki Urzędu Miasta. Jak wskazuje Marta Gratkowska, pełniąca funkcję kierowniczki biura planowania przestrzennego, z powodu zaniechania kontroli w poprzednich latach sprzedawcy zaczęli sobie pozwalać na tego rodzaju prowadzenie handlu, które kolidowało z obowiązującymi przepisami. Razem z burmistrzem Łukaszem Filipowiczem wskazują, że celem ich działań jest przywrócenie ładu na Krupówkach, aby mieszkańcom i turystom spacerowało się tam przyjemniej.