Koncert sylwestrowy w Zakopanem

Nawet 20 tysięcy osób wzięło udział w koncercie sylwestrowym, który ponownie (ale tym razem w nowym formacie) zagościł na zakopiańskiej Równi Krupowej. Również na popularnych Krupówkach nie obyło się bez tłumów. Mimo pozytywnych relacji uczestników wydarzenia nie obyło się jednak bez incydentów.

Lecz wszystko zaczęło się od tego co zwykle – od ogromnych kroków przy wjeździe do Zakopanego, które dały się  kierowcom we znaki już w ubiegłą sobotę (tj. 28 grudnia). Warto zaznaczyć, iż już wcześniej w zimowej stolicy Polski gościło naprawdę wielu przyjezdnych. Każdego dnia w czasie okresie między Bożym Narodzeniem a Sylwestrem przez centrum miasta przeprawiały się prawdziwe tłumy.

Jak zaznacza zakopiańska policja, nie obyło się wobec tego bez licznych interwencji. Doszło do kilku kolizji i jednego wypadku drogowego, w wyniku którego poszkodowane zostało 6-letnie dziecko. Zatrzymano również czterech nietrzeźwych kierowców, zaś „rekordzista” wśród nich, będący 20-letnim mieszkańcem Warszawy, miał 2,5 promila alkoholu we krwi! Jednak nie tylko na drogach bywało niespokojnie. Już dzień przed Sylwestrem doszło do przepychanek dwóch mężczyzn, którzy ewidentnie przesadzili z ilością wypitych trunków. Szczęśliwie, ta bójka nie skończyła żadnymi skaleczeniami. Ponadto funkcjonariusze policji zmuszeni byli uspokajać inne osoby, które swoim zachowaniem zaburzały porządek publiczny.

Co ciekawe, sama noc sylwestrowa miała relatywnie spokojny przebieg. Nad bezpieczeństwem uczestników zabaw i mieszkańców czuwało ponad 200 policjantów, których wspierali chociażby funkcjonariusze Straży Miejskiej czy Straży Granicznej, a także pracownicy firm ochroniarskich. Oczywiście przedstawiciele służb mundurowych niejednokrotnie musieli uspokajać osoby, będące pod wpływem alkoholu. Jak wskazuje inspektor Roman Wieczorek z zakopiańskiej policji w rozmowie z Gazetą Krakowską, funkcjonariusze niejednokrotnie pomagali nietrzeźwym i – cóż tu dużo mówić – zagubionym turystom odnaleźć ich kwatery noclegowe. Zdarzało im się także zaopiekować osobami, którym groziło wychłodzenie organizmu.

Jeśli już mowa o głównym koncercie – spotkał się on z ciepłym przyjęciem ze strony widzów, którzy pytani przez relacjonujących wydarzenie dziennikarzy z entuzjazmem mówili o zakończeniu „ery disco polo i Sylwestra Marzeń”. Poza zespołami regionalnymi wystąpiły także dobrze znane szerszej publiczności zespoły jak Skaldowie czy Brathanki.