Szwed w Tatrach

Zakopane od dłuższego czasu stało się fenomenem wśród zagranicznych turystów. Licznie pojawiają się u nas goście z krajów arabskich czy Europy Zachodniej. Czyżby niebawem na Podtatrzu niebawem mogli pojawić się także przybysze z mroźnej północy, czyli Szwedzi? Skąd w ogóle takie przypuszczenie? To z kolei za sprawą pewnego materiału w poczytnym szwedzkim dzienniku oraz w popularnej telewizji śniadaniowej.

Można pokusić się o stwierdzenie, że od czasów słynnego potopu szwedzkiego w XVII w., o którym tak niezwykle rozpisywał się wybitny Henryk Sienkiewicz, Polacy niegdyś mogli mieć złe skojarzenia z zainteresowanie naszym krajem ze strony Szwedów. Nietrudno jednak zauważyć, że czasy „delikatnie” się zmieniły i postrzeganie kraju Abby, Ikei i Volvo większości jest w tym momencie zdecydowanie na plus. Duże powody do jeszcze większej sympatii w stosunku do potomków wikingów mają z kolei mieszkańcy Zakopanego, których miasto zostało tak pozytywnie przedstawione przez tamtejszych dziennikarzy.

Jedna z nich Malin Ståhl Hefvelin opublikował w dzienniku „Dagens Nyheter” bardzo ciekawy artykuł, w którym w samych superlatywach opisują nasze Podtatrze. Wskazuje, że górale są nie tylko bardzo gościnni i przyjaźni, ale także bez trudu można z nimi porozumieć się w języku angielskim. Padają także słowa zachwytu pod adresem tutejszej kultury oraz kuchni. Wskazywany jest także ogrom różnej maści atrakcji – od term po dyskoteki na Krupówkach. Dużo uwagi poświęciła stokom narciarskim. Bardzo mocno podkreśla także przystępne według niego ceny, które w porównaniu z skandynawskimi czy alpejskimi kurortami prezentują się nad wyraz korzystnie dla konsumenta.

Jednak to nie wszystko! Temat Zakopanego i Tatr pojawił się także w popularnym programie śniadaniowym na kanale TV4. Reporterka Kajsa Beausang w rozmowie z gospodarzami programu mówi o urokach Podhala, polecając je jako świetne miejsce na zimowy wypoczynek. Fragmentem wywiadu, w którym padają ciepłe słowa pod adresem podtatrzańskiego miasta, pochwaliło się samo Zakopane na swoim fanpage’u na Facebooku (do materiału niestety nie załączono tłumaczenia z języka szwedzkiego):

Czas zatem pokaże, czy zachwyt szwedzkich dziennikarzy udzieli się im rodakom, którzy być może postanowią sami przekonać się, czy jest tu rzeczywiście aż tak wspaniale.