helikopter, niebo

Miniony weekend przyniósł w Tatrach dobrą pogodę, ale także szereg poważnych wypadków – podaje TOPR.

Od piątku do niedzieli ratownicy udzielili pomocy aż 25 osobom. Najwięcej zdarzeń odnotowano w sobotę, w tym te najtragiczniejsze.

Na Nosalowej Przełęczy doszło do nagłego zatrzymania krążenia u 48-letniego turysty. Mimo szybkiej reakcji ratowników i transportu śmigłowcem do zakopiańskiego szpitala, mężczyzny nie udało się uratować.

W Schronisku na Kalatówkach pomocy wymagały dwie pracownice – jedna z powodu hipoglikemii, druga z powodu silnych dolegliwości bólowych brzucha. Obie zostały przetransportowane karetką TOPR do szpitala.

Równie poważnie wyglądał wypadek w Dolinie Chochołowskiej. Rowerzysta przewrócił się podczas zjazdu i doznał ciężkiego urazu głowy. Według ratowników prawdopodobnie nie miał kasku. W stanie poważnym trafił do szpitala w Nowym Targu.

W niedzielę ratownicy otrzymali zgłoszenie od turystów w rejonie Skrajnej Sieczkowej Przełączki, którzy zauważyli spadającego mężczyznę. Po dotarciu na miejsce odnaleziono ciało 69-letniego turysty. Mężczyzna zginął na miejscu w wyniku obrażeń wielonarządowych spowodowanych upadkiem z dużej wysokości. Ciało śmigłowcem przetransportowano do Zakopanego i przekazano Policji.