Zdaniem Parku obecność psa w Tatrzańskim Parku Narodowym, nawet jeśli jest on na smyczy, ma negatywny wpływ na dziką przyrodę. Psie odchody zanieczyszczają park i mogą być źródłem pasożytów i chorób śmiertelnych dla dzikich zwierząt. Dodatkowo, nawet najbardziej oswojony pies będzie podążał za instynktem łowcy, rzucając się w pogoń za dziką zwierzyną. Może to prowadzić do śmierci mniejszych zwierząt, takich jak cietrzewie czy młode jelenie. Co więcej, obecność psa, który jest postrzegany przez dzikie zwierzęta jako udomowiona forma wilka, jest silnym czynnikiem stresogennym. Powoduje to zmianę ścieżek ich wędrowania i może ograniczać obszar, na którym zdobywają pożywienie. Wreszcie, obecność psa może wywołać agresję u dzikich zwierząt, w tym u niedźwiedzia i innych drapieżników, które we własnej obronie mogą zrobić krzywdę psu lub jego właścicielowi. Nie można również zapominać o dyskomforcie, jaki obecność psa na szlaku może powodować u innych turystów. Warto pamiętać, że istnieją dwa wyjątki od tego zakazu, a są nimi Dolina Chochołowska i Droga pod Reglami. Po tych szlakach można spacerować z psem, pod warunkiem, że będzie on prowadzony na smyczy. Zakaz wprowadzania psów do parków narodowych wynika z Ustawy o ochronie przyrody, która zabrania wprowadzania psów na obszary objęte ochroną ścisłą i czynną, z wyjątkiem miejsc wyznaczonych w planie ochrony oraz psów pasterskich.