Turysta z egzoszkieletem

Rowery górskie z elektrycznym wspomaganiem to wynalazek, który jest nam dobrze znany od dłuższego czasu. Co jednak powiecie na egzoszkielet? Z takim urządzeniem, wspomagającym pracę mięśni, można już wybrać się na górski szlak!

„A co, on jest Robocop?” – pytała postać grana przez Michała Milowicza w kultowym filmie Olafa Lubaszenki. To samo pytanie mogłoby cisnąć się na usta, widząc osobę „uzbrojoną” w taki wynalazek. Egzoszkielet – bo o nim mowa – to urządzenie, którego celem jest wsparcie pracy mięśni nóg, i to nie tylko podczas górskich wędrówek. Opracowano go wiele lat temu głównie z myślą o rehabilitacji oraz wsparciu osób z problemami zdrowotnymi.

W górach mogą skorzystać z niego także osoby w pełni sprawne – analogicznie do jazdy na rowerach elektrycznych, urządzenie to wspomaga użytkownika między innymi podczas podejść. Jak podaje Radio Kraków, taki sprzęt został już sprowadzony do jednej z podtatrzańskich wypożyczalni. Zdążono go także wypróbować. Narciarza ubranego w egzoszkielet miał okazję spotkać znany z codziennych relacji z Kasprowego Wierchu fotograf Paweł Dutka:
 


 

Co ciekawe, temat egzoszkieletu pojawił się jakiś czas temu w rozmowie dziennikarza National Geographic z ratownikiem TOPR, Andrzejem Maraskiem, który wskazał, iż takie urządzenie mogłoby znacznie pomóc w sprawniejszym docieraniu do poszkodowanych.

Czy widok turysty wspomaganego takim wynalazkiem na dobre zagości w Tatrach? Czas pokaże!