Jak podaje Gazeta Krakowska, wielkanocny weekend w Zakopanem upłynął pod znakiem nadzwyczajnego ruchu turystycznego. Na Krupówkach i ulicach miasta pojawiły się tłumy, a w okolicach Morskiego Oka tworzyły się zatory drogowe. Z danych Tatrzańskiej Izby Gospodarczej wynika, że już w połowie tygodnia obłożenie miejsc noclegowych sięgało 65%, z prognozami na wzrost nawet do 70%. To wynik wyjątkowy, biorąc pod uwagę, że Wielkanoc nigdy nie była sezonem wysokiego zainteresowania w Tatrach.
Według relacji lokalnych przedsiębiorców i mieszkańców, ogromne zainteresowanie wypoczynkiem pod Tatrami wywołała korzystna prognoza pogody – ciepła i słoneczna aura przyciągnęła zarówno krajowych, jak i zagranicznych gości. Wśród tych ostatnich dominowali turyści z Czech, których obecność była szczególnie widoczna – od języka słyszanego na ulicach po samochody z czeskimi rejestracjami licznie wypełniającymi parkingi. Poza Czechami, do Zakopanego zawitali także Węgrzy i Słowacy, jednak to właśnie południowi sąsiedzi Polaków stanowili najliczniejszą grupę.
Lokalna policja potwierdziła wzmożony ruch, zwracając uwagę na korki m.in. w rejonie Łysej Polany i przy wjeździe na parking do Morskiego Oka. Tłumy pojawiły się także w innych popularnych miejscowościach Podhala, takich jak Bukowina Tatrzańska.