Łyżwiarze na lodowisku

Czy lód może zaognić spór? Na to wygląda. Wszystko za sprawą lodowiska, które rozpaliło dyskusję pomiędzy Urzędem Miasta a radnymi Zakopanego.

Niedawno rozpoczęły się prace nad postawieniem mobilnego lodowiska na Równi Krupowej. I od razu zaistniał spór wokół niego. Szczegóły podają Gazeta Krakowska oraz Tygodnik Podhalański. W pierwszej kolejności poszło o przetarg na wydzierżawienie przestrzeni pod lodowisko, a dokładniej o rzekome braki formalne. Został on wygrany przez pewnego prywatnego przedsiębiorcę. Chociaż Urząd Miasta uważa, że wszystko odbyło się zgodnie z poszanowaniem prawa, innego zdania są radni Zakopanego. Część lokalnych przedsiębiorców rzekomo także wyraziło swoje zainteresowanie wzięciem miejsca w dzierżawę, lecz od miasta mieli usłyszeć, że prowadzone są już rozmowy z kimś innym.

Ponadto część radnych liczyła, że na Równi Krupowej uda się utworzyć lodowisko miejskie, a nie prywatne. Wielu z nich jest zdania, że posiadacze Karty Mieszkańca powinni móc korzystać z niego – jak i w sumie z innych lodowisk w mieście – za darmo. Co prawda, z dzierżawcą posesji na Równi Krupowej udało się ustalić 50-procentową zniżkę, lecz radnym to nie wystarcza. Twierdzą, że są to dla Zakopanego relatywie niewielkie koszty, na które może sobie pozwolić. Wiceburmistrz Bartłomiej Bryjak w rozmowie z Gazetą Krakowską wskazuje, iż zważywszy na sytuację budżetową miasta nie jest to możliwe. Tym samym nadzieję radnych na realizację tego postulatu mogą szybko stopnieć.