Tatrzańskie Ochotnicze Pogotowie Ratunkowe zapowiada rozpoczęcie prac nad zakupem nowej maszyny już w 2025 roku. Powodem są rosnące potrzeby oraz poważna awaria dotychczas używanego śmigłowca Sokół, do której doszło podczas ćwiczeń w czerwcu. Pomimo zbliżającego się powrotu maszyny do służby, ratownicy chcą zabezpieczyć się na przyszłość. Jak informuje Radio Kraków, procedura może potrwać nawet pięć lat – od przetargu aż po dostawę.
Prezes TOPR Bolesław Pietrzyk podkreśla, że rozpoczęcie procedury zakupu nowego śmigłowca planowane jest już na przyszły rok. Organizacja zamierza wzorować się na rozwiązaniach zastosowanych przez Ministerstwo Zdrowia przy zakupach dla Lotniczego Pogotowia Ratunkowego, gdzie udało się zabezpieczyć środki i zaplanować większe zakupy maszyn w formule przetargowej. Koszt nowego śmigłowca może wynieść od 80 do 150 milionów złotych. Analizowane są także doświadczenia służb ratowniczych z Alp, a TOPR pozostaje w kontakcie z wojskiem.
Obecnie, do czasu zakończenia napraw, w działaniach wspiera TOPR wojskowy śmigłowiec z Powidza. Dzięki wsparciu z budżetu Ministerstwa Spraw Wewnętrznych i Administracji (700 tys. zł) zakupiono nową pompę paliwową, co pozwoli na szybki powrót uszkodzonego Sokoła nad Tatry.
Podczas wyjazdowego posiedzenia Parlamentarnego Zespołu ds. Rozwoju i Wsparcia Ratowniczych Służb Górskich, zorganizowanego 27 czerwca w Zakopanem, posłowie wyrazili gotowość do rozmów o systemowym wsparciu służb górskich. Naczelnik TOPR Jan Krzysztof podkreślił, że nowy śmigłowiec to wyzwanie organizacyjne, ale również szansa na lepsze zabezpieczenie Tatr, które tylko w 2024 roku odwiedziło ponad 5 mln turystów.