Do pierwszej interwencji doszło w masywie Wołowca, gdzie w obliczu słabej widoczności turystka straciła orientację w terenie, co skłoniło ją do wezwania pomocy (co miało miejsce tuż po południu). W jej kierunku ruszyła czwórka ratowników, którzy sprowadzili ją bezpiecznie na dół. Akcja trwała siedem godzin.
W tym samym czasie otrzymano wezwanie w sprawie dwójki turystów, którzy zabłądzili w rejonie Kopy Kondrackiej. Na pomoc wysłano dwóch ratowników, którzy dotarli pojazdem ATV do Doliny Kondratowej, skąd dalej ruszyli pieszo. Ta akcja także zakończyła się pomyślnie.
Obie interwencje odbywały się w gęstej mgle oraz przy silnym wietrze i opadach śniegu. W trakcie sprowadzania turystów wykorzystano techniki linowe. Jak podaje TOPR, żadna z uratowanych osób nie dysponowała odpowiednim wyposażeniem ani przygotowaniem.