W godzinach popołudniowych centrala TOPR otrzymała zgłoszenie od turysty schodzącego z Koziej Przełęczy, który usłyszał wołanie o pomoc ze strony wspinacza, którego partner spadł z dużej wysokości i leżał zaklinowany w szczelinie brzeżnej, nie dając oznak życia. Z powodu awarii śmigłowca TOPR, poproszono o wsparcie kolegów ze słowackiego HZS. Na miejsce natychmiast wyruszył ratownik dyżurny ze schroniska w Dolinie Pięciu Stawów Polskich, a z centrali TOPR wyruszyła szesnastoosobowa ekipa ratunkowa.
Pierwszy na miejsce około godziny 17:00 dotarł ratownik z Pięciu Stawów, który zastał drugiego z taterników wpiętego do liny zjazdowej nad szczeliną. Sam poszkodowany znajdował się nieprzytomny na głębokości około 8 metrów. Chwilę później na miejsce przybył słowacki śmigłowiec z dwoma ratownikami. Niestety, po dotarciu do taternika stwierdzono śmiertelne obrażenia. Ciało mężczyzny zostało przetransportowane śmigłowcem do Zakopanego. Drugi partner otrzymał pomoc w przemieszczeniu się w bezpieczne miejsce. Całą akcję zakończono o godz. 22:00.
Jak wskazuje TOPR, nie jest pewne, czy powodem wypadku było niepoprawne wpięcie się do stanowiska, czy też urwanie się repa stanowiskowego, do którego przypięty był taternik.