Do wypadku w wyższej partii Tatr doszło w sobotę (25 lipca) w godzinach porannych. Dwójka Polaków próbowała wejść na Wysoką, kierując się najpopularniejszą trasą wiodącą przez tak zwanego Kogutka (turnię położoną nieopodal Ciężkiego Szczytu). W jego pobliżu wspinacze postanowili zawrócić z powodu śliskiego terenu. To właśnie wtedy 21-letni mężczyzna stracił równowagę i runął 150 metrów w dół. Upadek okazał się śmiertelny. Na miejsce drogą powietrzną przybyła grupa ratowników HZS, którzy przetransportowali ciało młodego Polaka. Drugiemu wspinaczowi na szczęście nic się nie stało. W towarzystwie pracownika Chaty pod Rysami, który ruszył na pomoc, dotarł do schroniska, skąd po pewnym czasie zabrał go powracający śmigłowiec.
Drugie zdarzenie miało miejsce wcześniej, w czwartek (23 lipca) wieczorem. Ratownicy HZS otrzymali zgłoszenie dotyczące zasłabnięcia 66-letniego turysty z Polski. We współpracy z dyspozytorem numeru alarmowego świadkowie zdarzenia natychmiast rozpoczęli resuscytację krążeniowo-oddechową, wykorzystując również automatyczny defibrylator zewnętrzny (AED). Przybyli na miejsce ratownicy kontynuowali walkę o życie mężczyzny. Niestety, mimo ogromnego wysiłku wszystkich zaangażowanych osób, Polaka nie udało się uratować.