Ratownik HZS

W środę (tj. 15 października) Horská záchranná služba otrzymała prośbę o pomoc w poszukiwaniu 43-letniego czeskiego turysty. Rodzina straciła z nim kontakt dzień wcześniej, a ostatnie doniesienia wskazywały, że mężczyzna mógł przebywać w rejonie Rysów.

Ratownicy HZS próbowali wykorzystać drony i poprosili o pomoc lotnictwo wojskowe, lecz bardzo trudne warunki atmosferyczne zmusiły ich do prowadzenia poszukiwań wyłącznie drogą naziemną. Podczas przeszukiwania wskazanego obszaru odnaleziono ciało poszukiwanego mężczyzny pod ścianą nad Żabimi Stawami. Ze wstępnych ustaleń wynika, że prawdopodobną przyczyną tragedii było poślizgnięcie się na oblodzonej powierzchni i upadek z wysokości około 300 metrów, co skutkowało obrażeniami śmiertelnymi.

Wczoraj z kolei (tj. 16 października) słowaccy ratownicy przeprowadzili dwie kolejne, skomplikowane akcje. Pierwsza z nich miała miejsce także w rejonie Rysów. 22-letni turysta ze Słowacji boleśnie upadł, doznając przy tym poważnego urazu głowy. Po dotarciu do niego ratownicy opatrzyli go, zaś sam poszkodowany został przetransportowany śmigłowcem Lotniczego Pogotowia Ratunkowego (VZZS) do szpitala w Popradzie.

Druga miała miejsce w rejonie Banikowa w Tatrach Zachodnich. W południe wezwano pomoc w sprawie 44-letniego Czecha, który poślizgnął się i spadł 300 metrów w kierunku Doliny Spalonej. Turysta, nieprzytomny i w stanie hipotermii, doznał poważnego urazu. Ratownicy HZS ewakuowali go z eksponowanego terenu, a z powodu złej pogody po stronie słowackiej poproszono o wsparcie TOPR.