TOPR w Tatrach

Początek wakacji w Tatrach przyniósł prawdziwe oblężenie szlaków, a wraz z nim – lawinową liczbę wypadków. Ten czas okazał się dla ratowników Tatrzańskiego Ochotniczego Pogotowia Ratunkowego okresem morderczej pracy. W dniach 19–29 czerwca udzielono pomocy aż 60 osobom! W kronice TOPR dominowały nie tylko kontuzje kończyn, ale przede wszystkim stany bezpośredniego zagrożenia życia.

Do najdramatyczniejszego zdarzenia doszło rankiem w minioną sobotę (27 czerwca). Do centrali TOPR wpłynęła informacja o nagłym zatrzymaniu krążenia u turysty w Dolinie Roztoki. Podczas gdy świadkowie natychmiast rozpoczęli uciskanie klatki piersiowej, w kierunku miejsca zdarzenia wystartował śmigłowiec z ratownikami na pokładzie. Po dotarciu na miejsce ratownicy przejęli zaawansowane czynności resuscytacyjne. Walka o przywrócenie akcji serca trwała nieprzerwanie – mężczyzna był reanimowany również podczas wciągania na pokład śmigłowca oraz w trakcie lotu do szpitala w Zakopanem.

Innym bardzo poważnym zdarzeniem był udar u turystki, do której ratownicy lecieli w środę 24 czerwca do Kotła Gąsienicowego. Dzięki błyskawicznej akcji załogi śmigłowca poszkodowanej udzielono pierwszej pomocy medycznej na miejscu, po czym ekspresowo przetransportowano ją bezpośrednio do szpitala w Nowym Targu, dysponującego odpowiednim zapleczem neurologicznym.

Szczególnie niebezpieczna sytuacja miała miejsce również w sobotę 20 czerwca na żółtym szlaku znad Morskiego Oka w rejonie Marchwicznego Żlebu, cieszącego się złą sławą ze względu na spadające kamienie. To właśnie tam w sobotnie popołudnie doszło do wypadku, w którym turysta doznał poważnego urazu głowy. Poszkodowany został podjęty przez załogę „Sokoła” i przetransportowany drogą powietrzną do szpitala w Nowym Targu.

To oczywiście tylko niewielka część akcji, których podejmowali się ratownicy TOPR w tym czasie. O wielu z nich informowaliśmy już wcześniej – jak chociażby o pomocy udzielonej grotołazom w Jaskini Czarnej czy interwencji w sprawie nastoletnich uczestników obozu sportowego, którzy podczas burzy utknęli na Orlej Perci.

Cały raport możecie przeczytać na stronie TOPR.