W niedzielny wieczór ratownicy Horskiej Záchrannej Služby zostali wezwani do pomocy dwóm polskim wspinaczom (43 i 47 lat), którzy nie zdążyli ukończyć przejścia z Durnego Szczytu na Łomnicę przed zmrokiem. Mężczyźni utknęli na Wyżniej Pośledniej Przełączce. Jak informuje 24tp.pl, mimo że nie odnieśli obrażeń i byli wyposażeni w sprzęt biwakowy, konieczna była interwencja słowackich ratowników – pogoda uniemożliwiała użycie śmigłowca. Dzięki odpowiedniemu przygotowaniu mogli spędzić noc w ścianie i przeczekać trudne warunki do rana.
Wczesnym rankiem ratownicy HZS dotarli do wspinaczy drogą taternicką od strony Łomnicy. Z ich pomocą wszyscy bezpiecznie wrócili na szczyt, a następnie zjechali kolejką linową do Łomnickiego Stawu, gdzie zakończono działania ratunkowe.
To niejedyne zdarzenie, do jakiego doszło w ostatnich dniach w Tatrach Słowackich. Jak podaje hzs.sk, 29 czerwca w Dolinie Zielonego Stawu ranny został 35-letni polski turysta. Mężczyzna doznał urazu głowy i nóg po upadku na szlaku prowadzącym spod Jagnięcego Szczytu. Ratownicy dotarli do poszkodowanego pieszo, udzielili mu pierwszej pomocy i przetransportowali do szpitala w Popradzie.
Tego samego dnia pomocy potrzebowała także trójka słowackich wspinaczy, którzy zagubili się podczas zejścia z drogi wspinaczkowej w Dolinie Wielickiej. Podali współrzędne GPS, co ułatwiło ich lokalizację, ale ze względu na trudne warunki konieczne było użycie śmigłowca. Ratownicy HZS, z pomocą zespołu lotniczego VZZS z Popradu, ewakuowali turystów do Śląskiego Domu, skąd dalej przetransportowano ich do Tatrzańskiej Polanki.