40-latek z bałtyckiego kraju podczas drogi na Gerlach postanowił odłączyć się od grupy i zejść wcześniej, kierując się w stronę Doliny Batyżowieckiej. Pobłądził jednak, utknął w wymagającym terenie i nie był w stanie kontynuować zejścia. Na szczęście dzięki interwencji słowackich ratowników został sprawnie przetransportowany śmigłowcem do Starego Smokowca. Chociaż niebezpieczeństwo zostało szybko zażegnane, po wylądowaniu Litwin musiał przełknąć kolejną gorzką pigułkę w postaci mandatu, który otrzymał od pracownika TANAP-u.