Billboardy na Zakopiance

Nowy Targ przoduje w walce z chaosem reklamowym na Podhalu, przyjmując uchwałę krajobrazową, która zdecydowanie ogranicza widoczność reklam, szczególnie wzdłuż słynnej Zakopianki. W decyzji władz samorządowych można upatrywać milowego kroku w zmaganiach z tzw. „bilbordozą”

Jak przybliża Gazeta Krakowska w obszernej relacji, niedawno wprowadzana uchwała gminy Nowy Targ ustala surowe zasady, dzieląc rejon na dwa obszary:

  • Obszar A, obejmujący pas drogowy i 200 metrów po obu stronach drogi krajowej numer 47 (czyli popularnej Zakopianki), gdzie całkowicie zakazano tablic i urządzeń reklamowych,
  • Obszar B, czyli pozostałą część gminy, gdzie również wprowadzono liczne ograniczenia, w tym zakaz banerów, dmuchanych reklam i telebimów.

Działanie Nowego Targu, choć nie obejmuje samego miasta Nowy Targ (które ma już własne regulacje), jest przykładem dla innych gmin, które wciąż borykają się z problemem ogromu reklam.

Pionierskie kroki w uporządkowaniu przestrzeni publicznej na Podhalu zostały podjęte już wcześniej przez gminę Kościelisko, która w 2019 roku wprowadziła swój "Kodeks reklamowy". Przykład Kościeliska i Nowego Targu skłania inne samorządy do refleksji. Władze Zakopanego również intensywnie pracują nad własną uchwałą krajobrazową, koncentrując się na estetyce wjazdu do miasta oraz uporządkowaniu centrum. Ich celem jest eliminacja wielkoformatowych reklam i wprowadzenie jednolitych zasad dotyczących szyldów, co pomoże w odsłonięciu widoku na Tatry.

Mimo że Nowy Targ i Zakopane podejmują odważne kroki, niektóre gminy, takie jak Szaflary i Biały Dunajec, przez które przebiega najbardziej „dotknięty” reklamami odcinek Zakopianki, wciąż pozostają w fazie planowania. Wójtowie obu gmin wskazują na potrzebę obserwacji efektów działań Nowego Targu oraz prowadzenia konsultacji społecznych przed wprowadzeniem własnych uchwał. Przyjęcie przez gminę Nowy Targ uchwały krajobrazowej stanowi jednak wyraźny sygnał, że region jest gotowy na zmianę niekorzystnego obrazu Zakopianki. Sukces tej inicjatywy może zachęcić kolejne samorządy do podjęcia podobnych decyzji.