Konie nad Morskim Okiem

Można rzec, że to niemała rewolucja w polskich Tatrach! Minister środowiska i klimatu, Paulina Hennig-Kloska, na konferencji prasowej, w której udział wziął także dyrektor Tatrzańskiego Parku Narodowego, Szymon Ziobrowski, oraz prezes Stowarzyszenia Przewoźników do Morskiego Oka, Władysław Nowobilski, zapowiedziała skrócenie trasy wozów konnych na drodze nad Morskie Oko. Niebawem będą mogły dojeżdżać wyłącznie do Wodogrzmotów Mickiewicza. Zmiany mają wejść w życie w 2026 r.

Przypominamy, że dotąd fasiągi dojeżdżają aż do Polany Włosienica, zaś długość tej trasy to 7,5 km. W następnym roku przejazd będzie możliwy wyłącznie na 2,5-kilometrowym odcinku. Jak zapowiedziała sama minister Hennig-Kloska, wozy mają funkcjonować w dalszym ciągu, ale jako „transport kulturowy”.

Co zatem będzie się dziać na pozostałym odcinku słynnej drogi? Tu pojawiają się wielokrotnie wspominane na łamach naszego serwisu elektryczne busy, które z Wodogrzmotów Mickiewicza mają zabierać zainteresowanych turystów w dalszą drogę.