W niedzielne przedpołudnie, w trakcie wspinaczki drogą Surdela, jeden z taterników odpadł od ściany skalnej. Mężczyzna spadł około 40 metrów, wyrywając przy tym kilka punktów asekuracyjnych. Po upadku był nieprzytomny i doznał urazów głowy oraz kończyn.
Na miejsce natychmiast wezwano śmigłowiec Tatrzańskiego Ochotniczego Pogotowia Ratunkowego. Gdy ratownicy dotarli do poszkodowanego, mężczyzna odzyskał przytomność, co umożliwiło szybkie podjęcie go na pokład śmigłowca i przetransportowanie do szpitala w Zakopanem. Jego partner wspinaczkowy zdołał samodzielnie zejść z gór.
Ten wypadek to jeden z wielu incydentów, do których doszło podczas ostatniego słonecznego weekendu w Tatrach. Jak poinformował TOPR, tylko od piątku ratownicy udzielili pomocy 22 osobom. W sobotę konieczna była ewakuacja m.in. turystki uderzonej przez kamień na Giewoncie i taternika, który doznał urazu nogi na Łomnicy.
Z kolei po słowackiej stronie gór, o czym informuje 24tp.pl, doszło do dwóch akcji ratunkowych niemal jednocześnie – w rejonie Przełęczy Waga. 47-letni Słowak, schodząc z Rysów, stracił orientację i utknął w żlebie. Chwilę później ratownicy zostali wezwani do 42-letniego Polaka, który poślizgnął się podczas podejścia Doliną Ciężką i spadł około 35 metrów, doznając obrażeń głowy.
Ratownicy apelują o szczególną ostrożność – w najbliższych dniach w Tatrach prognozowane są intensywne opady i burze, które znacząco pogorszą warunki na szlakach.