Śmigłowiec HZS

W miniony weekend wakacji słowaccy ratownicy z Horskiej záchrannej služby (HZS) odnotowali liczne interwencje, udzielając pomocy kilkorgu Polakom. Najpoważniejszy wypadek miał miejsce pod Wołowcem.

W sobotę (tj. 9 sierpnia) nasz 35-letni rodak spadł około 100 metrów, przemierzając odcinek głównej grani Tatr między Wołowcem a Łopatą. Podczas zdarzenia doznał licznych obrażeń (w tym głowy), co wymusiło podjęcie bardzo szybkiej interwencji. Załodze ratowników przy wparciu pogotowia lotniczego udało się sprawnie dotrzeć do niego oraz przetransportować do szpitala.

Pozostałe interwencje szczęśliwie nie były tak poważne. Tego samego dnia dwójka Polaków, która zboczyła ze szlaku, utknęła na skalnej półce w Dolinie Staroleśnej nieopodal Zbójnickiej Chaty. Ratownicy pomogli im, używając śmigłowca.

Wieczorem wpłynęło kolejne zgłoszenie, tym razem dotyczące dwójki Polaków, którzy utknęli w trudnym terenie podczas zejścia z Pośredniej Grani. Ze względu na późną porę oraz ciepłą noc, uzgodniono, że turyści przeczekają do rana. Zgodnie z ustaleniami, rano ratownicy przylecieli im na ratunek i przetransportowali ich do Starego Smokowca.