Mimo że lotnisko Poprad-Tatry jest oddalone od Zakopanego o około 70 km, Karol Wagner z Tatrzańskiej Izby Gospodarczej podkreśla, że to właśnie Podhale, a nie Słowacja, ma być głównym beneficjentem. Wskazuje, że przewagę Zakopanego stanowią nowoczesna baza noclegowa i niższe ceny w porównaniu ze słowacką stroną gór. Nowe połączenie, obok regularnych pociągów Pendolino, zwiększa dostępność komunikacyjną regionu.
Burmistrz Zakopanego, Łukasz Filipowicz, z zadowoleniem przyjmuje inicjatywę, widząc w niej szansę na zwiększenie ruchu turystycznego. Połączenie jest korzystne dla obu stron – może być oblegane także przez Słowaków podróżujących nad polski Bałtyk.