Jak podaje Gazeta Krakowska, władze miasta wskazują na konieczność odkorkowania miasta. Ten krok ma stanowić zachętę do korzystania z komunikacji miejskiej. Jak można jednak się spodziewać, nie brakuje osób, krytykujących tę decyzję – także wśród mieszkańców Zakopanego oraz powiatu tatrzańskiego. Chociaż zgodnie z przepisami mają prawo do 120-minutowego darmowego postoju, to wielu dojeżdżających tu do pracy uważa, że władze rzucają im kłody pod nogi. Na wspomnianej ul. Powstańców Śląskich bardzo często parkowali mieszkańcy okolicy, którzy zostawiali swoje pojazdy na czas pracy. Na pewno pewne powody do niezadowolenia mają także turyści, chociaż oni w większych liczbach pojawiają się tu przede wszystkim weekendami – a w te dni strefa nie obowiązuje.
Póki co we wspomnianym rejonie nie ma jeszcze parkometrów ani kontrolerów, u których można uiścić wpłatę. Jak jednak wskazuje wiceburmistrz Zakopanego, Bartłomiej Bryjak, w pierwszej kolejności należy ogłosić przetarg, zaś parkometry mają pojawić się do końca lutego.