Jak opisuje Gazeta Krakowska, uczestnicy tegorocznych zawodów zmierzyli się z czterema niezwykle wymagającymi trasami. Rywalizacja rozpoczęła się na stoku Szymoszkowej, potem przyszedł czas na Harendę oraz dwa podejścia pod Wielką Krokiew – najpierw szlakiem turystycznym, a następnie schodami. Ostatni z biegów miał kluczowe znaczenie, ponieważ to właśnie jego wyniki zdecydowały o klasyfikacji generalnej.
Każdy z odcinków był wyzwaniem – biegacze nie mogli wspomagać się kijami, a limit czasu był bezlitosny. Za jego przekroczenie naliczano karne minuty. Trasa na Harendzie, ze śliskimi fragmentami i gęstą trawą, była dla wielu uczestników największym sprawdzianem. Z kolei końcowy bieg po schodach Wielkiej Krokwi, choć najkrótszy, wymagał innego rodzaju wytrzymałości.
W rywalizacji seniorów mężczyzn triumfował Jakub Bachleda-Księdzularz z Zakopanego (25:48,31), a tuż za nim uplasowali się Marcin Kunz i Arkadiusz Kwiatkowski z Krakowa. Wśród kobiet najlepsza okazała się Ewelina Orawiec, również z Zakopanego, z czasem 36:20,88. W pozostałych kategoriach zwyciężyli m.in. Katarzyna Zych, Marek Voška ze Słowacji i Zbigniew Radomski.
Choć rywalizacja była zacięta, nie zabrakło sportowej życzliwości i wzajemnego wsparcia. Dla wielu uczestników udział w zawodach to nie tylko walka o czas, ale także osobista historia – jak w przypadku Daniela Stachonia, który startował razem z synami, czy Aleksandry Stodolak, która mimo obaw przed schodami Krokwi, ukończyła bieg z uśmiechem.