Grupa, która wyruszyła w góry za późno, o 18:00 zadzwoniła do TOPR, skarżąc się, że jest ciemno, a oni są zmęczeni. Ratownik Krzysztof Długopolski potwierdził, że akcja ratunkowa nie ruszyła. Zamiast tego, turyści zostali przekonani do zorganizowania się i pieszej wędrówki do Palenicy Białczańskiej, korzystając ze światła jednej posiadanej latarki.
Incydent ten powtarza się cyklicznie. Kilka lat temu podobna sytuacja wywołała interwencję służb ratunkowych. TOPR i TPN przypominają: jesienią zmrok zapada w Tatrach wcześnie (już około 16:00), a o 18:00 jest już zupełnie ciemno. Planując wycieczki należy mieć to na względzie, jak również nie zapominać o zabraniu ze sobą na wszelki wypadek latarki na czas wędrówki.