na Mnicha Drogą przez Płytę (II)

Mnich oferuje liczne drogi wspinaczkowe o różnym stopniu trudności, dlatego jest popularny wśród taterników – każdy może znaleźć coś dla siebie. Droga przez Płytę (WHP 529) to najłatwiejsza droga wejścia na Mnicha, w skali taternickiej wyceniona na II.

PALENICA BIAŁCZAŃSKA
Wysokość: 980 m

Aby rozpocząć wycieczkę na polanie Palenica Białczańska, należy wsiąść pod zakopiańskim dworcem do busa z tabliczką „Morskie Oko”. „Busiarze” używają tego terminu dla ułatwienia rozeznania mało doświadczonym turystom, którzy chcieliby udać się właśnie asfaltem nad Morskiego Oko. Płacąc 10 zł za trwającą 30-35 minut podróż, docieramy do Palenicy właśnie, skąd po wykupieniu biletu wstępu do parku narodowego możemy udać się nad Morskie Oko. Planując podróż należy pamiętać o powrocie. Busy wracające do Zakopanego kursują mniej więcej do godziny 21:00 w wakacyjne weekendy, a w zimie i w tygodniu znacznie krócej (18:00-19:00). Potem może być problem ze znalezieniem transportu, a odległość do centrum Zakopanego jest znaczna. Palenica znajduje się nieopodal dawnego przejścia granicznego na Łysej Polanie i jest też punktem startowym dla wycieczek do Doliny Pięciu Stawów. Zmotoryzowani mogą dojechać tu od strony Zakopanego lub Bukowiny Tatrzańskiej. Pozostawienie samochodu na parkingu kosztuje zazwyczaj 20 złotych za cały dzień.

Dalsza podróż --> do Wodogrzmotów Mickiewicza (50 min)

Pierwszy odcinek pokonujemy po asfalcie – do wejścia na zielony szlak prowadzący do Doliny Roztoki mamy 50 min. Na tym odcinku odsłaniają się nam już widoki na Dolinę Białej Wody i panorama na tatrzańskie szczyty, między innymi Gerlach. Po około 40 minutach drogi w prawo do góry biegnie szlak na Rówień Waksmundzką (czerwony) lub Rusinową Polanę (czerwony i czarny). Następnie mijamy budynek TPN, tzw. Dróżnikówkę i dochodzimy do Wodogrzmotów Mickiewicza. 

 

WODOGRZMOTY MICKIEWICZA
Wysokość: 1099 m

Wodogrzmoty Mickiewicza to zespół trzech większych i kilku mniejszych wodospadów stworzonych przez potok Roztoka, będący dopływem rzeki Białki. Na początku XX wieku nad kaskadami zbudowano charakterystyczny, „zakręcający” mostek, z którego turyści mogą podziwiać Pośredni Wodogrzmot oraz nasłuchiwać dźwięków wydawanych przez pozostałe. To właśnie od charakterystycznych grzmotów pochodzi pierwsza część nazwy tego miejsca. Druga nawiązuje oczywiście do naszego słynnego wieszcza, który jednak nigdy nie przebywał w tym miejscu. Nazwę nadano w 1891 roku na pamiątkę sprowadzenia prochów Mickiewicza na Wawel. Przy Wodogrzmotach można usiąść, odpocząć i posilić się przy jednym z drewnianych stolików. Są także toi-toie. W prawo (patrząc od strony Palenicy) odchodzi pod górę szlak do Doliny Pięciu Stawów, z drugiej strony droga do schroniska w Dolinie Roztoki. Asfalt prowadzi do Morskiego Oka.

Dalsza podróż --> na Polanę Włosienica (50 min)

 

POLANA WŁOSIENICA
Wysokość: 1315 m

Włosienica to charakterystyczna polana położona w końcowej fazie drogi do Morskiego Oka. W latach 70. na polanie wybudowano parking. Odkąd wycofano stąd ruch kołowy plac służy jako postój dla fasiągów. W pobliżu znajduje się pawilon gastronomiczny, w którym można się posilić i odpocząć. Stary bruk z parkingu na Włosienicy, zerwany w 2003 r., aktualnie znajduje się przy schronisku nad Morskim Okiem.

Dalsza podróż --> do schroniska nad Morskim Okiem 

 

SCHRONISKO NAD MORSKIM OKIEM
Wysokość: 1410 m

Schronisko nad Morskim Okiem położone jest w dolinie Rybiego Potoku, w Tatrach Wysokich. Z okien werandy podziwiać można widok nie tylko na jezioro, ale także malowniczo górujące nad nim Rysy, masyw Mięguszowieckich Szczytów oraz wyróżniającą się sylwetkę Mnicha.

Schronisko PTTK nad Morskim Okiem oferuje noclegi w dwóch osobnych budynkach. Pierwszy z nich został wzniesiony przez Towarzystwo Tatrzańskie w 1874 r. Po rozbudowie mógł pomieścić 50 osób. Cieszył się znaczną popularnością do momentu, gdy doszczętnie spłonął w 1898 r. Prace remontowe rozpoczęto ponownie w 1907 r., po roku schronisko oddano do użytku. Budynek ten funkcjonuje do dziś jako Nowe Schronisko. W okresie budowy w celu nocowania turystów wykorzystywano wozownię, stanowiącą dzisiejsze Stare Schronisko. 

Podczas II wojny światowej budynek wykorzystywany był przez niemiecki oddział straży granicznej. W latach 1945-1980 schronisko prowadzone było przez Wandę i Czesława Łapińskich. Od tej pory historia budynku nieodłącznie związana jest z tym nazwiskiem – dziś kierowaniem schroniska zajmuje się Maria Łapińska, wraz z synem i córką. Od 1976 r., kiedy schronisko nad Morskim Okiem  uznano za zabytek, budynek jest chroniony prawnie. 

Schronisko, zarówno w starej, jak i nowej części, dysponuje pełnym węzłem sanitarnym, dostępnym przez całą dobę. W Nowym Schronisku znajduje się 35 miejsc noclegowych w pokojach 3-6 osobowych. W zależności od pory roku, cena noclegu wynosi 39-54 zł (opłata klimatyczna 1 zł 30 gr za dobę). Wrzątek dostępny jest przez cały czas. Turyści mogą korzystać ze wspólnej łazienki i suszarki do butów / odzieży. Znajduje się tu również przechowalnia bagażu i tablica informacyjna TOPR z prognozą pogody i aktualnymi warunkami w górach. W kuchni na parterze (w sezonie czynnej od 8:00 do 21:00)  można posilić się, płacąc w granicach od 8 do 21 zł. W bufecie istnieje możliwość zakupu słodyczy, podstawowego wyposażenia turystycznego, pamiątek i literatury górskiej. Cisza nocna trwa od 22:00 do 6:00. 

Stare Schronisko dysponuje 43 miejscami noclegowymi, w trzech wieloosobowych salach (należy mieć ze sobą śpiwór). Cena noclegu w granicach 29-39 zł (plus opłata klimatyczna). Recepcja znajduje się w Nowym Schronisku. Można tu skorzystać z kuchni turystycznej, w której wrzątek dostępny jest przez całą dobę. 

Rezerwacji należy dokonywać telefonicznie z dużym wyprzedzeniem. Płatność możliwa tylko gotówką, wymagane jest wcześniejsze wpłacenie zaliczki. Schronisko udziela noclegu zastępczego (tzw. podłogi) jedynie w przypadku braku miejsc, w cenie najtańszego noclegu.

Dalsza podróż --> do Dolinki za Mnichem (1 h 30 min)

Żółtym szlakiem podążamy przez las w stronę Szpiglasowego Wierchu. Przy rozejściu na Wrota Chałubińskiego skręcamy za czerwonymi znakami, a następnie schodzimy ze szlaku i wędrujemy wydeptaną ścieżką w stronę Mnicha.

 

DOLINKA ZA MNICHEM

Wysokość: 1788 m

Dolinka za Mnichem to rozbudzające wyobraźnię skalne pustkowie, wcięte pomiędzy Mnicha, Cubrynę, Szpiglasowy Wierch i Szpiglasową Przełęcz. Księżycowy krajobraz jest efektem ruchów tektonicznych w czasie ostatniego zlodowacenia. U progu dolinki znajduje się rozstaj szlaków, prowadzących tu od Morskiego Oka. Można stąd udać się „Ceprostradą” na Szpiglasową Przełęcz (znaki żółte) lub przez środek doliny na Wrota Chałubińskiego (czerwone oznakowanie). W pobliżu leży okresowo zanikający Staw Staszica. Dolinka jest także punktem wypadowym dla taterników, atakujących Mnicha różnymi drogami. Często można ich tu spotkać, gdyż szczyt ten cieszy się ogromną popularnością w środowisku (trudno się dziwić – jest piękny). W dolinie leży także Zadni Mnichowy Stawek – najwyżej położony zbiornik wodny w Polsce (2072 m).

Dalsza podróż --> na Mnicha (około 1 h 15 min)

Z Mnichowej Przełączki Wyżniej (czyli przełączki między turnią szczytową Mnicha a niewielką turniczką zwaną Mniszkiem w jego południowo-zachodniej grani) zbiega ku naszemu tarasowi strome, trawiasto-skaliste, korytowate wgłębienie, tuż na prawo od czysto skalnej północno-zachodniej ściany Mnicha. Częściowo tym wgłębieniem, a częściowo tuż na prawo od niego idziemy w górę aż w pobliże wspomnianej przełączki, do miejsca o kilkanaście metrów poniżej niej. Tu w lewo na masyw Mnicha; mamy do wyboru warianty:

1) Przez niski, pionowy stopień, po czym zaraz w prawo w górę do stromego kominka, którym przez bloki na dużą platformę.
2) Przez niski, pionowy stopień na początek szerokiej, niemal poziomej półki, która biegnie w poprzek północno-zachodniej i północnej ściany Mnicha. Półką tą idziemy tylko kilkadziesiąt kroków w lewo, po czym – tuż po przejściu pochyłej płyty – skośnie w prawo w gorę i trawiasto-skalistymi stopniami na dużą platformę, zasłaną wielkimi złomami u stóp turni szczytowej Mnicha, która opada ku platformie wielką, stromą płytą, załamującą się w dole pasem niewysokich przewieszek. To tej płycie opisywana droga zawdzięcza swoją nazwę. Nad płytą widać ciemną nyżę, a w linii jej spadku przecinają płytę dwa prawie równoległe podłużne pęknięcia.

Z platformy przez wspomniany pas przewieszek podążamy w górę rysą na dolny brzeg płyty. Lewym pęknięciem wspinamy się kilka metrów w górę do początku skalnego gzymsu idącego przez płytę skośnie w lewo. Gzymsem następnie w lewo aż do jego końca, po czym stromą płytą najpierw wprost w górę, a następnie w lewo pod wystającym „nosem” skalnym za krawędź ściany na pochyłe ale dość wygodne, płytowe stanowisko. Możemy stąd podziwiać Morskie Oko. Podchodzimy kilka metrów w górę rodzajem skalnej rynny na małą platformę bezpośrednio pod blokiem szczytowym. Z platformy trawers kilka metrów w lewo i od lewej strony na główny (północno-wschodni) wierzchołek Mnicha, utworzony z wielkiego, pochyłego bloku. 


MNICH
Wysokość: 2068 m 

Mnicha nie trzeba przedstawiać. Ostra, samotna turnia – dumnie wystająca z Doliny Rybiego Potoku w okolicach Morskiego Oka to od dawien dawna natchnienie poetów i mekka wspinaczy. Respekt i pożądanie budzi zwłaszcza jej północno-wschodnia ściana, niemalże pionowo opadająca w dół na głębokość ok. 250 m. Góra, a zwłaszcza rzeczona ściana, przez długi okres uchodziły za niezdobyte. Pierwszego wejścia na szczyt dokonali Jan Gwalbert Pawlikowski i Maciej Sieczka w 1879 lub 1880 roku. Było to na tyle przełomowe wydarzenie, że wielu znawców uważa je za początek taternictwa. Wschodnia ściana Mnicha padła dopiero w 1942 r.

Z okresem drugiej wojny światowej wiąże się ciekawa historia. W 1941 r. Niemcy przytwierdzili do Mnicha drewnianą swastykę, która miała przypominać turystom przybywającym nad Morskiego Oko o hitlerowskiej dominacji nad polską ziemią. Jednakże podczas wspinaczki dwójka polskich taterników poluzowała mocowania znaku. Pewnej nocy, podczas wichury, znak spadł i roztrzaskał się o skały – co niewątpliwie miało znaczenie bardzo symboliczne.

Na Mnicha nie prowadzi żaden znakowany szlak, jednakże panuje tu spory ruch taternicki. Najprostsze drogi, jak „klasyczna” czy „przez płytę”, służą dziś początkującym wspinaczom jako przetarcie przed trudniejszymi, takimi jak „wariant R”. Tak czy inaczej, aby stanąć na wąskimi wierzchołku Mnicha i uczynić to legalnie, należy mieć doświadczenie, sprzęt wspinaczkowy i stosować się do zasad uprawiania taternictwa w polskiej części Tatr. Góra nie wybacza błędów – o czym świadczyć może duża liczba trudnych technicznie akcji ratunkowych Tatrzańskiego Ochotniczego Pogotowia Ratunkowego. Na atak szczytowy decydują się jedynie zaprawieni w bojach, natomiast prawie każdy z przebywających w okolicy turystów zastanawia się nad pochodzeniem i znaczeniem nazwy „Mnich”.

Według legendy w słowackim Czerwonym Klasztorze żył niegdyś pewien zakonnik, któremu marzyło się latać jak ptak. Zbudował więc specjalną machinę i wyruszył ze szczytu Trzech Koron nad Morskie Oko, aby spełnić swoje marzenia i zaimponować pewnej kobiecie. Po odbyciu lotu został on jednak ukarany przez Boga za igranie z siłami natury. Zginął od uderzenia piorunem, po śmierci zamieniając się w skałę, która do dziś stoi nad brzegiem Morskiego Oka. Warto dodać, że istnieją również inne wyjaśnienia – natomiast nie ulega wątpliwości, że góra przypomina kształtem zakapturzonego mnicha i stąd jej nazwa.

Dalsza podróż --> Z wierzchołka wykonujemy zjazd zachodnią ścianą, następnie droga jak na początku.