Babia Góra

Jest to zdecydowanie najsłynniejszy długodystansowy szlak w Polsce! Co roku liczni miłośnicy gór wyruszają na niego, spędzając wiele dni na niezapomnianej wędrówce. Swoim przebiegiem Główny Szlak Beskidzki obejmuje najpiękniejsze i najbardziej popularne miejsca w polskich Beskidach. Kryje się za nim także naprawdę ciekawa historia.

Charakterystyka

Główny Szlak Beskidzki (w skrócie GSB) ma długość prawie 500 km. Znakowany jest kolorem czerwonym. Jego końce znajdują się w Ustroniu w Beskidzie Śląskim oraz bieszczadzkim Wołosatem. Przejście szlaku zajmuje przeciętnemu turyście 2-3 tygodnie, lecz bardzo często podejmowane są próby pobicia rekordu pokonania GSB (obecny należy do Kamila Leśniaka, który w październiku 2024 r. pokonał go w formule ze wsparciem w 93 godzin i 32 minuty).

Przebieg Głównego Szlaku Beskidzkiego wraz z najciekawszymi punktami oraz pasmami górskimi, przez który przechodzi, prezentuje się następująco:

  • Beskid Śląski: szlak wyprowadza z dworca kolejowego w Ustroniu na Równicę, skąd potem wiedzie przez pasmo Czantorii i Stożka ku Baraniej Górze, u stóp której swoje źródła ma rzeka Wisła. Na omawianym odcinku możemy skorzystać z ofert schronisk PTTK na Stożku oraz Przysłopie pod Baranią Górą. Następnie ruszamy w stronę Magury Wiślańskiej, skąd szlak sprowadza nas do miejscowości Węgierska Górka, której była miejscem zaciętego boju z czasu wojny obronnej we wrześniu 1939 r. (możemy tu zobaczyć schrony bojowe z tego okresu).
  • Beskid Żywiecki: po przejściu Soły w Węgierskiej Górce zmieniamy grupę górską. Wchodzimy w tzw. Grupa Lipowskiego Wierchu i Romanki, dochodząc z czasem na do schroniska PTTK na Rysiance. Stąd kierujemy się wzdłuż granicy naszego kraju, wchodząc w masyw Pilska. Tam docieramy na Halę Miziową, na której znajdziemy kolejne popularne schronisko górskie. Przechodząc przez bardzo ważną z komunikacyjnego punktu Przełęcz Glinne wkraczamy w Pasmo Jałowieckie, mijając chociażby Mendralową, gdzie znajduje się bardzo widokowa polana. Po przekroczeniu Przełęczy Jałowieckiej docieramy w masyw Babiej Góry i meldujemy się z czasem w schronisku PTTK na Markowych Szczawinach. Stąd też przez Przełęcz Brona w docieramy w partie szczytowe Babiej Góry, będącej najwyższym punktem naszego szlaku i całego Beskidu Żywieckiego (1725 m n.p.m.). Schodzimy później do Przełęczy Krowiarki, przechodząc w Pasmo Policy. Zaglądamy tu chociażby na samą Policę oraz rejon Sidzińskich Pasionek, gdzie położone jest schronisko PTTK, błędnie nazwane schroniskiem na Hali Krupowej. Droga później kieruje nas w stronę urokliwego miasteczka Jordanów oraz kolejnej miejscowości naznaczonej przez walki września 1939 r., czyli Wysokiej. Z czasem przekraczamy także rzekę Skawa i słynną Zakopiankę, docierając do Rabki-Zdroju, leżącej u stóp Gorców.
  • Gorce: z Rabki kierujemy się w stronę bacówki PTTK na Maciejowej, skąd potem idziemy m.in. obok schroniska na Starych Wierchach na Turbacz (1310 m n.p.m.)  – najwyższy szczyt Gorców. Schodząc z wierzchołka miniemy kultowe schronisko oraz przepiękną Halę Długą, skąd rozpościera się jedna z najpiękniejszych panoram na Tatry. Następnie schodzimy ze szczytu Kiczora, przechodząc obok widokowych punktów w postaci Hali Młyńskiej czy Polany Zielenica, docierając po jakimś czasie na Przełęcz Knurowską. Wchodzimy tym samym w pasmo Lubania. Natkniemy się tu po drodze na prywatny skansen, znajdujący się w przysiółki Studzionki, należącym do wsi Ochotnica Górna. Docierając z kolei na Lubań nie sposób po prostu przejść obok wieży widokowej znajdującej się na samym wierzchołku lub nie zajrzeć do kultowej bazy namiotowej, zarządzanej przez przewodników beskidzkich z krakowskiego Studenckiego Koła Przewodników Górskich. Gorczański fragment Głównego Szlaku Beskidzkiego kończy się z kolei w Krościenku nad Dunajcem.
  • Beskid Sądecki: z Krościenka ruszamy na Dzwonkówkę, przechodząc następnie przez Przełęcz Przysłop, a następnie kierując się w na Przehybę, na której znajduje się klimatyczne schronisko PTTK. Przemierzamy następnie naznaczonymi wiatrołomami Złomistymi Wierchami, z których rozciąga się urokliwy widok na Tatry. Za nimi mijamy Przełęcz Długą i wchodzimy na Radziejową (1266 m n.p.m.) – najwyższy szczyt Beskidu Sądeckiego. Przechodzimy następnie koło Przełęczy Żłobki (lub Zawory) i Wielkiego Rogacza w stronę Niemcowej, dochodząc z czasem do miejscowości Rytro. Tu przechodzimy przez rzekę Poprad, zmieniając część Beskidu Sądeckiego z pasma Radziejowej na pasmo Jaworzyny Krynickiej. Przechodząc nieopodal ruin średniowiecznego zamku docieramy z czasem na Polanę Cyrla, gdzie znajduje się słynące z rewelacyjnej kuchni prywatne schronisko. Później ruszamy grzbietem pasma Jaworzyny Krynickiej, mijając chociażby Halę Łabowską. Tam możemy odwiedzić lubiane przez turystów schronisko, o którym czasem można usłyszeć, że znajduje się w połowie Głównego Szlaku Beskidzkiego (co nie jest prawdą). Po dość długim marszu docieramy także na samą Jaworzynę Krynicką, schodząc z niej w rejon Krynicy-Zdroju. Po przejściu klimatycznym centrum uzdrowiska (m.in. słynnym Bulwarem Dietla) i pokonaniu tzw. pasma Huzarów i Szalonego docieramy do niewielkiej miejscowości Mochanczka Niżna, gdzie wkraczamy w Beskid Niski.
  • Beskid Niski: początek fragmentu w tej grupie górskiej jest raczej monotonna. Ciekawiej robi się za wsią Hańczowa, przy zdobywaniu Koziego Żebra, którego strome stoki mogą mocno dać się odczuć nogom. Stamtąd schodzimy do dawnej łemkowskiej wsi Regietowa, mijając bazę namiotową warszawskiego Studenckiego Koła Przewodników Beskidzkich. Potem czeka nas nie lada gratka w postaci dotarcia do odnowionego i robiącego ogromne wrażenie cmentarza z czasów I wojny światowej na Rotundzie. Trasa później znów wiedzie nas sennymi wioskami i szczytami Beskidu Niskiego. Zostawiając za sobą Bartne, w którym możemy odpocząć w bacówce PTTK, wkraczamy na teren Magurskiego Parku Narodowego. Trasa cały czas jest raczej monotonna, lecz niebywale spokojna – ciężko uświadczyć tu tłumów turystów. Po drodze mijamy wieś Kąty,  gdzie znajduje się najniżej położony punkt na trasie Głównego Szlaku Beskidzkiego (310 m n.p.m.). Bardziej popularnym miejscem jest znajdująca się nieopodal Dukli, gdzie postawiono wieżę widokową. Ciekawie też prezentuje się przejście przez urocze uzdrowisko Iwonicz-Zdrój. Później jednak ponownie mamy mniej urozmaiconą trasę, która wiedzie nas nad rzekę Osławica – do wsi Komańcza, w której znajdziemy schronisko PTTK (znane jako Willa Leśna). Tam też przechodzimy w Bieszczady.
  • Bieszczady: naszą wędrówkę przez Bieszczady zaczynamy od przejścia tzw. Wysokim Działem. Wchodząc w niego miniemy ciekawe miejsca w postaci kaskady rzeki Osława oraz osuwiskowych Jeziorek Duszatyńskich. Przemierzając zalesione pasmo docieramy po dłuższej wędrówce do Cisnej, po drodze zaglądając także do bacówki PTTK pod Honem. Tu przez moment przemierzamy pasmem granicznym, przechodząc przez widokowy szczyt o nazwie Jasło. Docieramy do miejscowości Smerek, wchodząc w przepiękne pasmo połonin. Jako pierwszą przemierzamy Połoninę Wetlińską, przechodząc chociażby obok kultowego schroniska „Chatka Puchatka”. Schodzimy do Brzegów Górnych i wychodzimy na Połoninę Caryńską, zaś po zejściu stamtąd do Ustrzyk Górnych szykujemy się na ostatni fragment naszej trasy – gniazdo Tarnicy, która też jest najwyższym szczytem Bieszczad (1346 m n.p.m.).  Rozkoszując się widokami schodzimy za jakiś czas do doliny potoku Wołosatka, docierając do centrum wsi Wołosate. Tu kończy się nasza wędrówka Głównym Szlakiem Beskidzkim.

 

Historia

Znajdujące się obecnie na terenie naszego kraju Beskidy przez długi czas pozostawały terenem, którym polscy turyści niezbyt się interesowali. Powstałe w 1873 roku Towarzystwo Tatrzańskie pierwotnie ograniczyło się w swojej działalności głównie do Tatr, powoli jednak rozwijając aktywność w Beskidach Wschodnich (m.in. w Czarnohorze, która stanowi najwyższą część całych Beskidów). Dopiero na przełomie XIX i XX w. Polacy zainteresowali się Beskidami Zachodnimi, początkowo tworząc infrastrukturę na terenie zagospodarowanego przez niemieckie Towarzystwo Beskidzkie (niem. Beskidenverein) masywu Babiej Góry. Tak rozpoczął się intensywny czas tworzenia nowych szlaków oraz schronisk przez Towarzystwo Tatrzańskie (od 1919 r. Polskie Towarzystwo Tatrzańskie).

Kluczową postacią dla powstania Głównego Szlaku Beskidzkiego był jeden z najwybitniejszych działaczy turystycznych w polskiej historii, Kazimierz Sosnowski. Ten pochodzący z podkrakowskich Niepołomic nauczyciel podjął się wysiłku zorganizowania pierwszego tak długiego szlaku w ówczesnej Polsce, który łączyłby najpiękniejsze części polskich Beskidów. Dzięki jego staraniom udało się utworzyć szlak wiodący z Ustronia do Krynicy-Zdroju. W międzyczasie inna z legend polskiej turystyki, Mieczysław Orłowicz, rozpoczął prace nad utworzeniem odpowiedni tego szlaku, ale w Beskidach Wschodnich (terenie dzisiejszej Ukrainy) od Sianek aż po Stóg (dawniej Stoh) w Górach Czywczyńskch. Oba projekty zakończono w 1935 r. W latach 30. Podjęto także starania o połączenie tych dwóch szlaków, które miałoby wieść przez Beskid Niski i Bieszczady. Ów szlak – już gotowy i dopiero tworzony – otrzymał imię zmarłego w 1935 r. marszałka Józefa Piłsudskiego. Co ciekawe, po zajęciu czechosłowackiego Zaolzia przez Wojsko Polskie jesienią 1938 r. podjęto decyzję o przeniesieniu jednego z końców szlaku w rejon wsi Ligotka Kameralna (obecnie na terenie Czech, w powiecie Frydek-Mistek), przez co GSB zachodził także o Beskid Śląsko-Morawski.

Projektu całego szlaku nie udało się ukończyć do września 1939 r. Zmiany graniczne po II wojnie światowej wymusiły reorganizację Głównego Szlaku Beskidzkiego. Dużą zasługa w tym zależała do dwójki działaczy, Edwarda Moskały i Władysława Krygowskiego. W 1953 r. ukończyli oni znakowanie szlaku przez Bieszczady, które po wygnaniu ludności bojkowskiej i łemkowskiej w wyniku akcji „Wisła” stały się niemal całkowicie opuszczone.

W 1973 r. zmieniono nazwę Głównego Szlaku Beskidzkiego, który do dziś nosi imię Kazimierza Sosnowskiego.