Wierzchołek ten, sięgający 747 m n.p.m., znajduje się w tzw. Pieninkach, wchodzących w skład Pienin Właściwych (część Pienin, leżąca na lewym brzegu Dunajca). Nazwa góry pochodzi albo od gniazdujących tu niegdyś sokołów, lub też uznania jej za dostępną jedynie tym drapieżnym ptakom. Ten rejon też objęty jest ochroną ze strony Pienińskiego Parku Narodowego. Dostać tu możemy się szlakiem niebieskim z Krościenka nad Dunajcem, lub znad Drogi Pienińskiej (w tym wypadku trzeba jednak skorzystać z kursującej sezonowo przeprawy promowej, którą obsługują flisacy). Warto mieć na względzie, iż szlak jest momentami stromy, a przez to wymagający kondycyjnie. Można także wspomnieć, iż w tym rejonie – u stóp Sokolicy – zaczynała się tzw. Skalna Perć, doprowadzająca do Zamku Pienińskiego w masywie Trzech Koron, którą wyznakował ks. Walenty Gadowski, czyli twórca tatrzańskiej Orlej Perci (sam szlak został zamknięty w momencie powołania Pienińskiego Parku Narodowego w 1932 r.).
Samo wejście na Sokolicę wymaga wykupienia biletu (kasa znajduje się poniżej wierzchołka), który uprawnia także do wstąpienia na platformę widokową na Trzech Koronach. Ze względów bezpieczeństwa na szczycie znajdują się barierki, odgradzające od tutejszych przepaści. Warto bowiem wiedzieć, że Sokolica opada do Dunajca ponad 300 m urwiskiem! Co ciekawe, niegdyś wspinano się po tej potężnej skale, co w chwili obecnej jest już zakazane ze względów ochrony środowiska.
Okolicę, jak i całe Pieniny, cechuje ogromne bogactwo przyrodnicze. Najcenniejsze są tu sosny reliktowe, które według przeprowadzonych badań mają ponad 550 lat! Właśnie jedna z nich – rosnąca nad urwiskiem na szczycie Sokolicy, przez długi czas uchodziła za najsłynniejsze drzewo w polskich górach, stanowiące wręcz jeden z symboli Pienin. 6 września 2018 doszło jednak do jej uszkodzenia. Miało to miejsce podczas akcji ratunkowej z użyciem śmigłowca TOPR-u. Ratownicy przelecieli nim zabrać młodą kobietę, która zasłabła i upadła na skałę, raniąc sobie głowę. Wsparcia lotniczego wezwali ratownicy Grupy Podhalańskiej GOPR, którzy przybyli tu wcześniej na quadach. Podmuch wirnika śmigłowce niestety bardzo mocno uszkodził sosnę, powodując rozszczepienie jej pnia i odłamanie kory. Uszkodzony fragment konara został odcięty i zabezpieczany, zaś potem – po odpowiedniej konserwacji – udostępniono go do oglądania w gmachu głównym Pienińskiego Parku Narodowego w Krościenku nad Dunajcem.