Szczyt Rysy

Rysy

Napisane przez: Sandra Zalewska

Foto: Andrzej Marasek


Rysy to trójwierzchołkowy szczyt w Tatrach Wysokich. Najwyższy z wierchołków osiaga efektowną wysokość 2503 m.

Nazwę „Rysy” kojarzą nawet uczniowie szkoły podstawowej. Trudno bowiem nie znać najwyższego szczytu Polski. Mało kto jednak wie, że ta potężna, królująca nad Doliną Rybiego Potoku, góra – wznosi się na wysokość nie 2499 m, a 2503. Tak naprawdę bowiem Rysy posiadają trzy wierzchołki. Najwyższy z nich znajduje się jednak całkowicie po stronie słowackiej, zaś ten o wysokości 2499 m leży na głównej grani Tatr, przez którą przebiega granica państwowa. Z tego względu właściwszym określeniem wydaje się być stwierdzenie „najwyższy punkt w Polsce”.

Rysy cieszą się ogromną popularnością. 2499 m to tylko jedna z przyczyn tego stanu rzeczy. Inną jest panorama, która się stąd rozciąga. Trudno porównywać jej piękno do pozostałych miejsc w Tatrach, jednakże z całą pewnością można stwierdzić, że jest ona najrozleglejsza. Obejmuje ponad 100 szczytów, którymi stojący na Rysach człowiek otoczony jest z czterech stron. Przy dobrej widoczności dostrzec można nawet Kraków. Duża popularność tego miejsca jest przyczyną kolejek i zatorów na szczycie. Niestety Rysy kuszą również wielu „niedzielnych” turystów, zupełnie nieprzygotowanych na górskie wyprawy i niezdających sobie sprawy z trudności podejścia od strony polskiej i rozlicznych niebezpieczeństw czyhających na szlaku. Z tej przyczyny rejon Rysów znany jest z dużej ilości wypadków – w tym także niestety śmiertelnych. Należy zatem dokładnie rozważyć atak szczytowy pod kątem swoich możliwości i panujących warunków.

Nazwa Rysów nie pochodzi od rysy widocznej od strony Morskie Oka. Dawniej Rysami nazywano Grań Żabiego i to tam znajdują się te charakterystyczne formacje. Na szczycie, ze względu na jego symboliczny charakter, wielokrotnie montowano pamiątkowe tablice i symbole religijne. Była tutaj nawet tabliczka upamiętniająca pobyt Włodzimierza Lenina. W czasach PRL-u turyści systematycznie dewastowali tę tablicę, aż wreszcie ukryto ją w Chacie pod Rysami. Przed wejściem Polski i Słowacji do Strefy Schengen istniało tu jedyne w Tatrach Wysokich turystyczne przejście graniczne pomiędzy tymi krajami. Aktualnie można zupełnie swobodnie przekraczać granicę, choćby tylko po to, ażeby przedostać się z polskiego wierzchołka na słowacki – i na odwrót. Można również kontynuować podróż za znakami czerwonymi, niezależnie od tego, od której strony się przyszło. Idąc na północ, dotrzemy do Czarnego Stawu pod Rysami i dalej do Morskiego Oka. Udając się zaś na południe, przez przełęcz Waga i obok – wspomnianej Chaty pod Rysami – dotrzemy do schroniska nad Popradzkim Stawem. Ten drugi wariant jest łatwiejszy, jednakże – ze względu na słowackie obostrzenia – dostępny tylko w okresie od 15 czerwca do 30 października.

Szlaki z Rysów

Szlak czerwony na Bulę pod Rysami (1 h 25 min)
Szlak czerwony na Chatę pod Rysmi (45 min)