Pionier i jeden z „królów przewodników” – Jędrzej Wala starszy
Jędrzej Wala starszy, urodzony 15 lipca 1820 roku, dorastał w czasach, gdy Tatry były dla większości Polaków krainą niemal mityczną i całkowicie nieznaną. Zanim stał się legendą zakopiańskiego przewodnictwa (swoją przygodę z tym fachem zaczął około 1850 roku), zajmował się pracami na roli i polowaniem na zwierzynę tatrzańską, co wyposażyło go w unikalną na tamte czasy wiedzę o topografii gór. To właśnie jego instynkt i intuicja w poruszaniu się po skalnych turniach sprawiły, że stał się jednym z ulubionych towarzyszy najważniejszych promotorów turystyki tatrzańskiej, w tym słynnego doktora Tytusa Chałubińskiego.
Wala starszy był kimś znacznie więcej niż tylko człowiekiem wskazującym drogę. Podczas słynnych „wycieczek bez programu” pełnił rolę nauczyciela gór. Uczestniczył w pierwszym wejściu na Baranie Rogi w 1867 roku, na które poprowadził między innymi niemniej słynnego księdza Józefa Stolarczyka – pierwszego proboszcza Zakopanego i zapalonego taternika. Ponadto wędrował w towarzystwie takich sław polskiej literatury i sztuki jak Adam Asnyk czy Walery Eljasz. Jego kompanami byli też tak znani turyści jak Leopold Świerz oraz Maria Steczkowska. Jeszcze jako krzepki 75-latek prowadził klientów tatrzańskimi szlakami. Zmarł 29 stycznia 1896 roku (w Twoim tekście był rok 1986).
To on, razem z takimi postaciami jak Maciej Sieczka czy Wojciech Roj starszy, położył fundamenty pod etykę zawodową, stawiając bezpieczeństwo swoich klientów na pierwszym miejscu.
Niedaleko pada jabłko od jabłoni – Jędrzej Wala młodszy
Urodzony 25 lipca 1841 roku (poprawiłem z 1941) Jędrzej Wala młodszy, choć przejął po ojcu miłość do gór, reprezentował już zupełnie inne pokolenie przewodników. Wychowany w atmosferze rosnącej popularności Zakopanego, szybko zrozumiał, że góry to nie tylko pasja, ale i zawód wymagający formalnych umiejętności. Jako jeden z pierwszych zdobył oficjalną „blachę” przewodnika pierwszej klasy (w 1877 roku), co w tamtym czasie było dowodem najwyższego kunsztu technicznego.
Zasłynął jako przewodnik prawdziwych sław, takich jak Kazimierz Przerwa-Tetmajer, Mieczysław Karłowicz czy Janusz Chmielowski. Wędrował także, podobnie jak jego ojciec, z samym Tytusem Chałubińskim. Z jego „szkoły” wyszedł jeden z najsłynniejszych przewodników i ratowników w dziejach – Klemens Bachleda.
Do najsłynniejszych osiągnięć taternickich Wali młodszego zalicza się przejście „Drogą po głazach” na Mięguszowiecki Szczyt Wielki w 1883 roku (do dziś to popularna trasa) oraz pierwsze przejście wschodniej ściany Lodowego Szczytu w 1889 roku.
W 1898 roku wyjechał do Górnych Węgier (dzisiejsza Słowacja), gdzie zmarł około 1900 roku (poprawiłem z 1990) w okolicach Preszowa. Ostatnie lata życia spędził, prowadząc gospodarstwo.
Dziedzictwo wpisane w tatrzański granit
Ród Walów zostawił po sobie ślad niezatarty. Starszy Wala symbolizował epokę romantyczną, w której góry odkrywano dla nauki i natchnienia, natomiast młodszy wprowadził przewodnictwo w wiek profesjonalizmu. Ich wkład został uhonorowany w sposób najpiękniejszy dla wspinacza – nazewnictwem geograficznym. Walowe Turnie, Walowa Drabina na wschodniej ścianie Lodowego Szczytu czy Walowy Żleb w masywie Gerlacha do dziś przypominają o tych wybitnych przewodnikach.