Morskie Oko w Tatrach

W 1879 lub 1880 roku miało miejsce pierwsze odnotowane wejście na Mnicha. Wydarzenie to uznawane jest za symboliczne narodziny polskiego taternictwa. Wspinacze, którzy wzięli udział w tak znaczącym wyczynie, musieli być postaciami wybitnymi – i takimi w istocie byli! Pierwszym z nich był legendarny przewodnik Maciej Sieczka, drugim zaś człowiek, który swoją działalnością odegrał ogromną rolę w rozwoju nowoczesnej ochrony przyrody i turystyki tatrzańskiej – Jan Gwalbert Pawlikowski.

Nasz bohater urodził się 18 marca 1860 r. w Medyce na terenie należącej do Austrii Galicji. Pochodził z rodziny szlacheckiej posługującej się herbem Cholewa. Odebrał solidne wykształcenie w Gimnazjum św. Anny w Krakowie oraz na prestiżowych uczelniach, takich jak chociażby Uniwersytet Wiedeński czy Uniwersytet Jagielloński, zdobywając szeroką wiedzę w zakresie prawa, rolnictwa i ekonomii. Nie dziwi zatem, iż przejawiając tak ponadprzeciętną umysłowość, poświęcał się zarówno karierze naukowej i gospodarczej, jak i politycznej (działał w polskim ruchu narodowym). Na wszystkich polach swojej działalności odznaczał się niemałymi sukcesami. To, z czego jednak dał się przede wszystkim zapamiętać, to jego aktywność w Tatrach.

W tych pięknych górach pojawiał się od dziecięcych lat. Początkowo wędrował w towarzystwie swego ojca, potem zaś już z Maciejem Sieczką, u którego często gościła rodzina Pawlikowskich. Słynny przewodnik zapalił w nim wspinaczkowego bakcyla, co zaowocowało wieloma wejściami całkowicie nowymi drogami. Prócz Mnicha, o którym wspomniano we wstępie, młodemu Pawlikowskiemu udało się zdobyć Łomnicę, Durny Szczyt czy Wysoką (w tej wspinaczce towarzyszył mu także poeta Adam Asnyk). Ponadto brał udział w pierwszym odnotowanym wejściu na Szatana. To jednak nie wszystko – miał istotny udział w utworzeniu programu taternickiego, w którym przedstawione zostały najważniejsze zasady wspinaczki.

Z czasem poszerzył swoją działalność w Tatrach o badania naukowe. W zakresie jego zainteresowań pojawił się przede wszystkim tajemniczy świat jaskiń, które namiętnie eksplorował, zwłaszcza w Dolinie Kościeliskiej. Na pamiątkę jego wizyt system trzech połączonych ze sobą jaskiń (Jaskini Raptawickiej, Mylnej i Obłazkowej) określono mianem Jaskiń Pawlikowskiego. Ponadto nie można zapomnieć o niezwykłym Oknie Pawlikowskiego w Jaskini Mylnej, przez które roztacza się przepiękna panorama na masyw Bystrej.

Pawlikowski dał się także poznać jako propagator sztuki i kultury Podhala (pisał liczne artykuły na ten temat) oraz zaciekły obrońca przyrody. Twardo występował przeciwko budowie kolei na Kasprowy Wierch i drogi nad Morskie Oko, a także przeciw postawieniu krzyża na Giewoncie. Mimo że w tych działaniach poniósł porażkę, to przy jego udziale zablokowano inne projekty, takie jak budowa kolei zębatej na Świnicką Przełęcz czy mauzoleum Juliusza Słowackiego w ścianie Kościelca. Swoją aktywność prowadził w ramach założonej przez siebie w 1912 r. Sekcji Ochrony Tatr Towarzystwa Tatrzańskiego. Była to pierwsza polska organizacja zajmująca się na szeroką skalę ochroną przyrody. Niestrudzenie zabiegał również o utworzenie parku narodowego w Tatrach, obejmującego obydwie strony granicy. W gronie uznanych naukowców, takich jak Władysław Szafer czy Walery Goetel, założył Ligę Ochrony Przyrody. Ponadto zainicjował powstanie w 1930 r. Międzynarodowego Biura Ochrony Przyrody z siedzibą w Brukseli.

Jan Gwalbert Pawlikowski zmarł 5 marca 1939 r. Z racji tego, iż ogromną część swojego życia oddał Tatrom, został pochowany na zakopiańskim Cmentarzu Zasłużonych na Pęksowym Brzyzku. Bez cienia wątpliwości należy stwierdzić, że odznaczał się ogromnym patriotyzmem i poświęceniem dla obranej przez siebie idei, którą była ochrona przyrody jako dobra narodowego.