Wichura z 2013 r.

Gdy w 2013 r. prawie cała Polska świętowała Boże Narodzenie, Tatrami zawładnęła straszliwa wichura, która poczyniła olbrzymie straty. Ucierpiał przede wszystkim rejon Doliny Kościeliskiej i Kuźnic, zaś same zniszczenia na terenie Tatrzańskiego Parku Narodowego były niewiele mniejsze od tych, które wyrządził legendarny halny z 6 maja 1968 r.

142 tys. metrów sześciennych – tyle zniszczonego rzez wichurę drewna zwieźli z gór pracownicy TPN-u. Dla porównania – podczas wspomnianego najsilniejszego w historii halnego, który miał miejsce 1968 r. wartość ta wynosiła 147 tys. metrów sześciennych.

W ogromne wrażenie wprawiają także dane, dotyczące samej prędkości wiatru. Na Kasprowym Wierchu jego prędkość dochodziła do 176 km/h, zaś na Myślenickich Turniach wichura osiągnęła prędkość 210 km/h. Dodamy, że w rekordowym pod tym względem 1968 r. wiatr w porywach dochodził nawet do 288 km/h!

Halny z 2013 r. wyrządził również duże zniszczenia na obszarach zamieszkałych. Co warte wzmianki, zdaniem emerytowanego meteorologa Apoloniusza Rajwy, który w feralnym dniu 6 maja 1968 r. pełnił dyżur w obserwatorium na Kasprowym Wierchu, to bliższe teraźniejszości wydarzenie niosło ze sobą więcej zniszczeń dla samego człowieka.

Z pozyskanego po kataklizmie drewna TPN uzyskał 9 milionów złotych, które w całości przeznaczył na odbudowę lasu. Była to jednak tylko część potrzebnych środków, które okazały się niezbędne w realizacji tego celu.

Zdjęcia, które wykonano po katastrofie, możecie zobaczyć tutaj.