Niedostępne pogranicze i cysterskie początki
Ten pograniczny rejon kroniki określały mianem pustkowia. Do pewnego czasu Podhale (sam termin wszedł do powszechnego użytku dopiero w XIX stuleciu) pozostawało w cieniu sąsiednich krain – Spisza czy Sądecczyzny. Prawdziwy przełom w kolonizacji nastąpił w okresie rozbicia dzielnicowego, a dokładniej w XIII wieku, gdy tereny te zaczęły cieszyć się większym zainteresowaniem książąt krakowskich.
Kluczową rolę w tym procesie odegrał zakon cystersów. Sprowadzeni z Jędrzejowa (dzisiejsze województwo świętokrzyskie) w 1234 roku do Ludźmierza przez wojewodę krakowskiego Teodora Gryfitę, zakonnicy otrzymali ogromne nadania ziemskie z zadaniem ich zagospodarowania. Cystersi, znani w całej Europie z wysokiej kultury rolnej i umiejętności technicznych, podjęli trud karczowania lasów oraz zakładania pierwszych stałych osad. Choć surowy klimat, zagrożenie ze strony rozbójników oraz Węgrów, a także nieurodzajne gleby ostatecznie zmusiły ich do przeniesienia siedziby do Szczyrzyca, to właśnie ich działalność dała impuls do trwałej obecności człowieka w tym regionie. W tym samym czasie zaczęły powstawać istotne twierdze przygraniczne, takie jak zamki w Czorsztynie i Szaflarach, zaś po węgierskiej stronie – już na Spiszu – w Niedzicy.
Nowy Targ i nowe perspektywy
Ważnym punktem, który wyrósł na fundamencie wczesnej akcji kolonizacyjnej, stał się ośrodek Stare Cło. Przechodził on okresy wzlotów i upadków, m.in. z powodu najazdów tatarskich w II połowie XIII wieku. Za panowania króla Kazimierza Wielkiego, w 1346 roku, lokowano na prawie magdeburskim miasto Nowy Targ. Szybko zyskało ono status administracyjnego i handlowego serca regionu, którym pozostaje do dziś (stąd też górale, mówiąc „Miasto”, mają na myśli właśnie Nowy Targ). Dzięki strategicznemu położeniu u zbiegu Białego i Czarnego Dunajca, stało się ono naturalnym punktem wymiany towarów (soli, wina, sukna) na szlakach prowadzących na Węgry.
Skąd nazwa Waksmund? Niemiecka kolonizacja
Sprowadzanie kolonistów z ziem niemieckich było w średniowiecznej Polsce powszechną praktyką. Nie ominęła ona Podhala – osadnicy, zwani sasa mi, przynieśli ze sobą nowinki techniczne oraz nowoczesne metody gospodarowania. Wielu badaczy upatruje pochodzenia licznych podhalańskich nazw właśnie w języku niemieckim, czego przykładami są Waksmund (od Wachsmund – straż u ujścia) czy Szaflary (od Schafflar – zarządca owczarni).
Wołosi - przybysze z odległego Południa
Równolegle do osadnictwa rolniczego, na Podhale dotarła niezwykle istotna fala migracji – ludność wołoska. Byli to pasterze pochodzący z Bałkanów, którzy poruszając się wzdłuż łuku Karpat, przynieśli ze sobą unikalny model gospodarki górskiej. W 1416 roku król Władysław Jagiełło zapisał ziemie w dolinie Ochotnicy niejakiemu Dawidowi Wołochowi, co dało początek tej słynnej gorczańskiej miejscowości.
Wołosi wykorzystywali niedostępne dla rolników zbocza pod wypas owiec i kóz. To oni wprowadzili tradycję szałaśnictwa, techniki produkcji serów oraz prawo wołoskie, które znacznie lepiej regulowało życie w trudnym terenie niż sztywne prawo niemieckie. Ich kultura, ubiór i muzyka stopiły się z tradycjami miejscowymi, tworząc to, co dziś definiujemy jako barwną kulturę góralską.
Zakopane jeszcze nieznane
Historia samego Zakopanego jest znacznie młodsza niż Ludźmierza czy Nowego Targu. Początkowo nie było ono stałą osadą, lecz miejscem tzw. kopienic (polan), na których mieszkańcy niżej położonych wsi kosili trawę. Nazwa wywodzi się od terminu „zakopane”, oznaczającego obszar wykarczowany, gdzie pnie drzew zostały wkopane lub zasypane ziemią po wypaleniu puszczy. Pierwszy przywilej osadniczy wydał prawdopodobnie król Stefan Batory w II połowie XVI wieku, a pierwsza udokumentowana wzmianka o stałych mieszkańcach pochodzi z 1605 roku (kronika parafii w Czarnym Dunajcu). Przez długi czas była to odizolowana wieś pasterska, która dopiero w XIX wieku przeobraziła się w najważniejszy ośrodek turystyczny pod Tatrami.