Tatry borykały się z problemem kłusownictwa, które doprowadziło kozice i świstaki na skraj wyginięcia. Kozice zabijano dla mięsa, cenionego zwłaszcza przez zamożne elity galicyjskie, a świstaki dla tłuszczu, któremu górale przypisywali rzekome właściwości lecznicze.
W 1865 roku krakowscy przyrodnicy, głównie zoolog prof. Maksymilian Siła-Nowicki (pierwszy polski profesor zoologii UJ, współtwórca Towarzystwa Tatrzańskiego) oraz ksiądz Eugeniusz Janota (profesor, przyrodnik, autor pierwszego polskiego przewodnika po Tatrach), rozpoczęli intensywne działania na rzecz ratowania tatrzańskich zwierząt. Szukali poparcia zarówno w lokalnym środowisku, ale i wśród wiedeńskich elit oraz w prasie.
Kluczowym elementem ich działań stała się anonimowo wydana w 1965 roku, osiemnastostronicowa broszura „Upomnienie Zakopianów i wszystkich Podhalanów, aby nie tępili świstaków i kóz”. Ksiądz Janota, używając prostego i dosadnego języka, a także argumentów religijnych i cytatów z Biblii, wzywał bogobojnych górali do odstąpienia od okrutnych zwyczajów, uznając zabijanie zwierząt za zło i zajęcie haniebne. Broszura została rozesłana do urzędu powiatowego w Nowym Targu, a stamtąd do sieci szkół i parafii, gdzie wierni dowiedzieli się o jej treści w trakcie niedzielnych kazań. Władze świeckie i duchowne, wyraziły chęć udzielenia wsparcia obrońcom przyrody.
W dążeniu do praktycznej ochrony Nowicki i Janota, za zgodą właścicieli dóbr zakopiańskich, utworzyli w 1866 roku swego rodzaju "straż górską". W urzędzie powiatowym w Nowym Targu na strażników zaprzysiężono dwóch byłych myśliwych i znanych przewodników – Jędrzeja Walę i Macieja Sieczkę. To genialne posunięcie sprawiło, że doświadczeni kłusownicy stali się najskuteczniejszymi obrońcami zwierząt, pokazując jednocześnie góralom, że większy zysk niż polowania może przynieść turystyka.
Działania te ostatecznie doprowadziły do prawdziwego przełomu. 5 października 1868 roku galicyjski Sejm Krajowy we Lwowie (dwa lata po zaprzysiężeniu strażników) uchwalił ustawę „względem zakazu łupania, wytępiania i sprzedawania zwierząt alpejskich, właściwych Tatrom, świstaka i dzikich kóz”. Prawo, które weszło w życie 19 lipca 1869 roku po zatwierdzeniu przez cesarza Franciszka Józefa, było pierwszą na świecie kompleksową ustawą o ochronie gatunkowej. Wcześniejsze prawodawstwo koncentrowało się jedynie na zakazie okrutnego traktowania zwierząt. Ustawa ta, oparta na wnikliwych badaniach naukowych, wprowadzała całkowity zakaz polowania na świstaki i kozice pod groźbą surowych kar.
Był to dosłownie ostatni moment na ratunek, gdyż zwierzęta stały na skraju wyginięcia. Dzięki tym prewencyjnym działaniom, gatunki przetrwały, a ich ochrona i idea utworzenia parku narodowego w Tatrach (która doczekała się realizacji dopiero w 1955 roku) zostały później kontynuowane między innymi przez Towarzystwo Tatrzańskie, które już w 1874 roku wpisało ochronę kozic i świstaków do swoich zadań statutowych.