Wawrzyniec i Piotr Frassati

Góry, choć piękne i majestatyczne, bywają także niebezpieczne. Z tego powodu dla wierzących turystów, przewodników oraz ratowników górskich istotną rolę ogrywa kult patronów, których życie było związane z wędrówką, niesieniem pomocy w trudnych warunkach oraz kontemplacją wśród wysokich szczytów.

Za jednego z pierwszych patronów turystów i podróżnych w ogóle uchodzi św. Krzysztof, żyjący w czasach starożytnych. Według legend był olbrzymem, który mieszkał na brzegu niebezpiecznej rzeki i pomagał ludziom, przenosząc ich przez wodę. Pewnego razu niósł małe dziecko, które stawało się coraz cięższe. Gdy bezpiecznie dotarł na drugi brzeg, dziecko wyznało, że jest Chrystusem, a jego ciężar to ciężar całego świata. Stąd też imię świętego, które po grecku brzmi „Christophoros”, a oznacza tyle, co „Niosący Chrystusa”.

Kolejnym patronem turystów oraz ratowników górskich jest św. Bernard z Aosty (zwany też Bernardem z Menthon). Ten żyjący w XI wieku zakonnik zasłynął z założenia dwóch schronisk na niebezpiecznych alpejskich przełęczach, znanych dzisiaj jako Wielka i Mała Przełęcz św. Bernarda. Były to miejsca, w których podróżni mogli znaleźć schronienie i pomoc, ratując swoje życie w surowym klimacie. To właśnie mnisi z tych schronisk zaczęli hodować psy, które zyskały imię świętego – bernardyny – i które stały się symbolem ratownictwa w górach. Działalność Bernarda ucieleśnia ideę poświęcenia i niesienia pomocy drugiemu człowiekowi w najtrudniejszym terenie.

Spośród świętych żyjących bliżej naszych czasów, za patrona ludzi gór uchodzi św. Piotr Jerzy Frassati. Pochodzący z włoskiego Turynu mężczyzna żył na początku XX wieku i był nie tylko zaangażowanym działaczem społecznym (zasłynął ofiarną pomocą chorym i najuboższym), ale i utalentowanym alpinistą. Uważał, że góry są dla niego miejscem spotkania z Opatrznością, czego dowodem jest między innymi jego znane powiedzenie: "Im wyżej idziesz, tym lepiej słyszysz głos Boga". Frassati, będąc członkiem Włoskiego Klubu Alpejskiego, doskonale rozumiał zarówno piękno, jak i wyzwania związane ze wspinaczką. Zmarł w wieku 24 lat na chorobę Heinego-Medina, którą według lekarzy zaraził się od ubogich, którymi się opiekował.

Za patrona ratowników górskich (w tym patrona naszego GOPR) podaje się także św. Wawrzyńca. Żył w III w. i poniósł śmierć męczeńską w wyniku prześladowań chrześcijan za rzymskiego cesarza Waleriana. Jego męczeństwo jest opisywane jako wyjątkowo okrutne – tradycja głosi, że został upieczony na ruszcie. Na jego cześć w XVII wieku postawiono między innymi słynną kaplicę na Śnieżce, najwyższym szczycie Karkonoszy.

Można wspomnieć także o innych świętych, którzy – mimo, iż oficjalnie nie są uznani za patronów ludzi gór – mają swój udział w kulturze. Są to między innymi znany z licznych wędrówek po polskich górach papież Jan Paweł II czy kojarzone głównie z górnikami (ale i czczone przez wielu turystów) święte Barbara z Nikomedii oraz Kinga, żona księcia Bolesława Wstydliwego.

Pamięć o „górskich” patronach jest nie tylko elementem tradycji, ale i trwałym symbolem bezpieczeństwa, solidarności i poszanowania potęgi natury – wartości niezbędnych każdemu, kto wyrusza na górski szlak.