Uroczyste msze święte, połączone ze złożeniem hołdu zasłużonym Podhalanom na cmentarzach – tak najczęściej wygląda Dzień Niepodległości w Zakopanem. Obchodom towarzyszą często różne wydarzenia – imprezy sportowe, prelekcje czy pokazy artystyczne. W ten dzień można doświadczyć kultury ludowej chociażby za sprawą ubranych w tradycyjne stroje mieszkańców Podtatrza. W połączeniu z wszechobecnymi tego dnia barwami narodowymi tworzy to naprawdę przepiękny efekt.
Jeśli sięgniemy w głąb historii, zobaczymy że od czasu odkrycia turystycznego Tatr związki górali z polskością są niezwykle mocne. Widzimy to chociażby na przykładzie samej końcówki I wojny światowej, gdy Polska powoli wstawała z kolan. Pod koniec października 1918 za sprawą tak wybitnych osobistości, jak chociażby słynny pisarz Stefan Żeromski czy pierwszy naczelnik w historii TOPR-u, czyli Mariusz Zaruski, powstaje tzw. Rzeczpospolita Zakopiańska. Jej celem było tworzenie zalążków państwowości polskiej, której powstanie już za kilkanaście dni miało stać się faktem.
Znaczącym dowodem przywiązania górali do Polski było duże zaangażowanie w walkę z Czechosłowacją o Spisz i Orawę. W zmagania w wymiarze dyplomatycznym zaangażowanych było wielu niezwykłych ludzi z tego rejonu, jak chociażby Piotr Borowy, ks. Ferdynand Machay czy Wojciech Halczyn. Ponadto żołnierze zorganizowani w formacje strzelców podhalańskich mieli znaczący udział w walkach na Wschodzie z Ukraińcami, a później bolszewikami.
Górali, podobnie jak pozostałych Polaków, bardzo mocno dotknęła okupacja niemiecka w czasie II wojny światowej. Sporo mówi się o idei Goralenvolku, zakładającej przekonanie górali do kolaboracji, pod pozorem wmówienia im germańskiego pochodzenia. Warto jednak podkreślić, iż mimo rzeczywistego zaangażowania w to licznych przedstawicieli ludności góralskiej (w tym elity, jak chociażby osławionego Wacława Krzeptowskiego), koncepcja ta ostatecznie nie spotkała się ze spodziewanym przez ciemiężyciela ludu polskiego efektem i zainteresowaniem. Co więcej, liczni Podhalanie zaangażowali się w działalność Polskiego Państwa Podziemnego. Wielokrotnie przy tej okazji wspomina się bardzo kontrowersyjnego Józefa Kurasia ps. „Ogień” (któremu zarzuca się liczne zbrodnie wobec Żydów i Słowaków), ale warto także pamiętać, że w dziejach ruchu oporu zapisały się także postaci cieszące się powszechnym szacunkiem, jak chociażby legendarni kurierzy tatrzańscy pokroju Stanisława Marusarza czy Bronisława Czecha.
Także po wojnie widać sporą niechęć górali do nowego okupanta w postaci komunistów, którzy pojawili się tu z nadania Związku Radzieckiego. Przez 50 lat próby zakorzenienia tu myśli socjalistycznej spełzły na niczym. Wielu mieszkańców Podhala w tym okresie uczestniczyło w działaniu ruchu antykomunistycznego, chociażby transportując przez granicę zakazane przez cenzurę materiały prasowe lub informacyjne, które potem kolportowano na terenie kraju.
Chodź dziś wiele cech górali może denerwować turystów (w końcu są to ludzie o dość "twardym" charakterze), to warto pamiętać o bogatej przeszłości mieszkańców polskiego Podtatrza. Wielu synów tej ziemi, którzy zapisali się na kartach historii, także dziś może służyć nam jako wzór do naśladowania.