Jelenie w Zakopanem

Od pewnego czasu mocno zauważalnym problemem w funkcjonowaniu Zakopanego są jelenie, które coraz bardziej oswajają się z obecnością człowieka. Ostatnie przypadki pokazały, że potrafią zachowywać się wobec niego agresywnie.

Nie ma co ukrywać – pod wieloma względami odpowiedzialność za ten stan rzeczy ponosimy my jako ludzie. Ograniczanie terenów zielonych przez powstającą zabudowę oraz dokarmianie – oto główne powody, dla których jelenie przyzwyczajają się do człowieka. Przestaliśmy być postrzegani w kategorii zagrożenia, zaś obszar zurbanizowany zaczął być przez jelenie kojarzony z miejscem, gdzie można łatwo uzyskać pożywienie. Ponadto warto wskazać, że turyści wielokrotnie traktują je jako atrakcje, niejednokrotnie nie tylko dokarmiając, ale i głaszcząc lub sadzając na nie dzieci, w celu zrobienia pamiątkowego zdjęcia.

Bardzo znaczące komentarze w tej sprawie płyną z dwóch ważnych ośrodków na Podtatrzu – Urzędu Miasta Zakopanego oraz Tatrzańskiego Parku Narodowego. W rozmowie z Gazetą Krakowską przedstawicielka pierwszego z wymienionych organów, Agata Pacel-Mikler, wskazuje na niedawne ataki jeleni na ludzi w centrum miasta (o jednym z nich pisaliśmy w osobnym materiale). Nie bez znaczenia mają być tu utrudnienia komunikacyjne. Jelenie bowiem, jak gdyby nigdy nic… spacerują sobie ulicami, wstrzymując przy tym ruch i nic nie robiąc sobie z faktu, iż obok przejeżdżają samochody. To też wymusza odpowiednie działania ze strony Straży Miejskiej. Urzędniczka oświadcza również , że władze miejskie podjęli się kroków w celu uświadomienia ludzi o tym, jak szkodliwe jest dokarmianie czy głaskanie tych potężnych zwierząt. Ponadto, wymieniane są kosze na śmieci, które mają uniemożliwić jeleniom wyjadanie wyrzuconych resztek jedzenia.

Dość pesymistycznie na ten temat wypowiada się z kolei Tomasz Zając z Tatrzańskiego Parku Narodowego. W jego odczuciu niemożliwym jest, aby jelenie wróciły do lasu i żyły tam jak niegdyś. Według niego są już zbyt oswojone z człowiekiem, zaś w pobliżu siedlisk ludzkich czują się po prostu bezpiecznie.

Czy jednak mieszkańcy Zakopanego oraz przyjezdni będą czuć się bezpiecznie w obecności przejawiających od czasu do czasu agresję zwierząt? Odpowiedź chyba jest oczywista. Na ten moment pozostaje jedynie obserwować rozwój zdarzeń.