Śmigłowiec TOPR

Czas szybko leci – mamy już prawie połowę stycznia! Początek 2026 roku okazał się bardzo pracowity dla ratowników TOPR, którzy na swoim profilu na Facebooku podsumowują ten czas. Zdążono już udzielić pomocy 23 osobom!

Jak wskazuje TOPR, najwięcej interwencji miało miejsce w związku z urazami spowodowanymi potknięciem lub poślizgnięciem. Do pierwszej szeroko zakrojonej akcji doszło 4 stycznia. Dokonano wówczas ewakuacji śmigłowcem turysty, który stracił orientację w rejonie Bujaczego Wierchu w Tatrach Bielskich.

Kolejne wezwanie nadeszło już następnego dnia po zmroku, tym razem z rejonu Rysów. Pod Bulą pod Rysami pomocy potrzebował turysta z urazem nogi, którego po zabezpieczeniu i ogrzaniu przetransportowano na noszach nad Czarny Staw, a stamtąd do schroniska. W tę wymagającą, nocną wyprawę zaangażowano 20 ratowników oraz dron transportowy, a działania zakończono dopiero o pierwszej w nocy.

10 stycznia przed godziną 18 pomocy wezwała czteroosobowa grupa, która zgubiła drogę w masywie Ciemniaka. W celu ich zlokalizowania wysłano czterech ratowników, wspieranych przez drona poszukiwawczego. Urządzenie szybko namierzyło turystów schodzących w rejonie Pieca, dzięki czemu ratownicy mogli przejąć ich na Polanie Upłaz. Po bezpiecznym sprowadzeniu do Doliny Kościeliskiej turyści zostali odwiezieni samochodem do Zakopanego.

TOPR przypomina także o panujących obecnie bardzo trudnych warunkach w górach. Obowiązuje 2. stopień zagrożenia lawinowego, zaś wybierając się na wycieczkę, należy koniecznie zapoznać się z komunikatem turystycznym!