Całe Tatry w rękach polskiego władcy!
Około 990 roku Małopolska stała się częścią domeny piastowskiego księcia Mieszka I, który z biegiem lat powiększał swoje państwo. Nie wiemy jednak, czy pierwszy władca Polski dotarł ze swoimi wojskami w rejon dzisiejszych Tatr i jak kształtowała się wówczas granica z Czechami, od których nasi przodkowie wyrwali wspomnianą Małopolskę. To jednak niejedyni sąsiedzi, z którymi pierwsi Piastowie toczyli walki.
Co ciekawe, synowi Mieszka, czyli Bolesławowi Chrobremu – późniejszemu pierwszemu królowi Polski – na początku XI wieku udało się zagarnąć ziemie osłabionych w tym czasie Węgier aż po Dunaj. Tym samym dzisiejsza Słowacja, a z nią całe Tatry, weszły w polskie posiadanie! Ten stan rzeczy nie potrwał długo, bo już chwilę po śmierci Chrobrego jego syn Mieszko II utracił te ziemie na rzecz Węgier. Mimo to warto wspomnieć, że Tatry i ich podnóża pozostawały w tym czasie praktycznie niezasiedlone i spotykały się z niewielkim zainteresowaniem ze strony władców.
Początki osadnictwa
Wszystko zaczęło się zmieniać w czasach rozbicia dzielnicowego w Polsce. W XIII wieku rozpoczęła się kolonizacja Podhala – wtedy też powstawały takie osady jak Ludźmierz, Stare Cło (późniejszy Nowy Targ) czy Klikuszowa. Duży udział w rozwoju osadnictwa miał ród Gryfitów, a w szczególności wojewoda krakowski Teodor Gryfita, oraz sprowadzeni przez niego w ten rejon cystersi (o tym więcej w TYM ARTYKULE).
Zanim ruszyła wielka kolonizacja, tereny te były słabo zaludnione, porośnte potężną puszczą, która stanowiła naturalną barierę obronną Królestwa Węgier. Węgierscy królowie osadzali tam początkowo przedstawicieli wojowniczych ludów, takich jak Połowcy i Szeklerzy, a także ludność słowiańską, która przetrwała tu od czasów tak zwanego Państwa Wielkomorawskiego, podbitego przez Węgrów na początku X wieku.
Prawdziwego rozpędu kolonizacja nabrała tam – podobnie jak w przypadku ziem polskich – dopiero w XIII wieku, a dokładniej po pustoszącym najeździe mongolskim. Król Węgier, Bela IV, postanowił szybko odbudować i zabezpieczyć region, zapraszając osadników z krajów niemieckich, głównie z Saksonii. W tym też czasie zakładano nowe miasta, które do dziś mają kluczowe znaczenie, takie jak Kieżmark, Lewocza czy Spiska Sobota, będąca najstarszą częścią Popradu.
Wtedy również rozpoczęła się tu swoista gorączka złota. Wielu ludzi szukających sposobu na szybkie wzbogacenie się ruszyło w poszukiwaniu cennych kruszców w Tatry, Rudawy Słowackie oraz Niżne Tatry. Świadectwem tego są dawne osady górnicze, między innymi dzisiejsza Partizánska Ľupča czy Smreczany.
Kazimierz Wielki i Ludwik Andegaweński – kluczowi gracze
Kolejną istotną falę rozwoju przyniosło panowanie wuja i siostrzeńca w tych dwóch królestwach. Mowa o naszym Kazimierzu III Wielkim i synu jego siostry Elżbiety Łokietkówny – królu węgierskim Ludwiku Andegaweńskim (zwanym przez Węgrów Wielkim), który był późniejszym następcą Kazimierza na tronie Polski. Za ich czasów niezamieszkany dotąd rejon pogranicza zaczął się coraz bardziej kurczyć, a prastara puszcza ustępowała miejsca osadom. To właśnie wtedy mogło dojść do oparcia granicy Polski i Węgier na konkretnych punktach w Tatrach.
Jak przebiegała stara granica?
O ile granica w Tatrach Zachodnich pozostawała najpewniej niezmienna, o tyle w Tatrach Wysokich wyglądało to zupełnie inaczej. Tam linia graniczna biegła główną granią (między innym przez Polski Grzebień - stąd jego nazwa) aż do Małego Jaworowego Szczytu, stamtąd dnem Doliny Białej Wody, a następnie Białką, która w przeciwieństwie do czasów dzisiejszych na całej swojej długości stanowiła granicę polsko-węgierską.
Taki stan rzeczy utrzymał się do 1770 roku. Wtedy to cesarzowa Maria Teresa, władająca ziemiami węgierskimi, zagarnęła południowe obszary tej części Rzeczypospolitej aż po Gorce. Stało się to na dwa lata przed formalnym pierwszym rozbiorem Polski!
Dalsza historia toczyła się już w czasach zaborów. W wyniku trudnych do określenia przyczyn, być może błędów kartografów, granica Galicji, czyli zagarniętych przez Austrię ziem polskich, przesunęła się z omawianej linii na Grań Żabiego. Tym sposobem zaczęła biec tak, jak dzisiejsza granica polsko-słowacka w tym rejonie. W ten sposób cała Dolina Białej Wody po cichu przeszła na stronę węgierską.
Kolejne lata przyniosły już słynny spór o Morskie Oko, który ostatecznie utrwalił ten stan posiadania, oraz zmagania graniczne polsko-czechosłowackie w czasach międzywojennych (o tym więcej TUTAJ).