Historia
Eksploracja tego systemu to dekady morderczej pracy pokoleń speleologów. Wszystko zaczęło się w 1959 roku, kiedy to odkryto wejście do samej Jaskini Śnieżnej. Dokonali tego Zakopiańczycy, Józef Frączek i Bronisław Nowina-Noiszewski. Już rok później osiągnięto w niej rekordową na owe czasy głębokość 545 metrów, co było sukcesem na skalę światową. Wówczas uznano tę jaskinię za czwartą najgłębszą na całym świecie! W kolejnych latach schodzono jeszcze głębiej. W 1969 roku wrocławscy taternicy pod kierownictwem Bernarda Uchmańskiego zeszli na głębokość 640 m bez użycia lin i drabinek, co było ówczesnym rekordem świata!
Ekstremalne warunki sprawiają, że Wielka Śnieżna jest miejscem wielu dramatycznych akcji ratunkowych. Temperatura oscyluje w granicach zaledwie 2–4°C, a wilgotność bliska stu procentom sprawia, że wychłodzenie organizmu następuje błyskawicznie. W partiach przyotworowych niemal przez cały rok zalega śnieg i lód, od których zresztą jaskinia wzięła swoją nazwę.
Historia jaskini naznaczona jest tragediami, które odbiły się szerokim echem w mediach. W 1970 roku w jaskini zginął wybitny grotołaz Witold Szywała – po wyczerpującej akcji zasnął w pętli liny w Studni Wiatrów, umierając z wychłodzenia. W 2002 roku doszło do tragicznego wypadku w Syfonie Dominiki, gdzie podczas próby nurkowania zginął doświadczony nurek jaskiniowy.
Najgłośniejsza w ostatnich latach akcja miała miejsce w sierpniu 2019 roku - równolegle z tragiczną burzą na Giewoncie. Dwóch grotołazów zostało odciętych przez nagły przybór wody w tzw. Przemkowych Partiach. Mimo zakrojonej na ogromną skalę akcji ratunkowej TOPR, trwającej wiele dni w skrajnie trudnych warunkach, obaj badacze zginęli, a ich ciała wydobyto dopiero po długotrwałych pracach pirotechnicznych mających na celu poszerzenie ciasnych korytarzy.
Struktura jaskini
System, który znamy dzisiaj, nie jest jednak jedną jaskinią w sensie morfologicznym, lecz kompleksem kilku połączonych ze sobą jaskiń: Śnieżnej, Wielkiej Litworowej, Nad Kotlinami, Jasnego Awenu i Wilczej. Przełomowe momenty nastąpiły w latach 60. i 70., kiedy udowodniono połączenia między nimi, a ostatni wielki krok wykonano w 1999 roku, przyłączając Jaskinię Wilczą. Kolejne połączenia dokonywane przez dziesięciolecia pozwoliły ustalić, że łączna długość korytarzy przekracza 23 kilometry, a różnica wysokości między najwyższym i najniższym punktem wynosi 824 metry.
Wnętrze jaskini charakteryzuje się niezwykłą surowością i skomplikowaną strukturą. Dominują tu ogromne, pionowe studnie, których pokonanie wymaga wielogodzinnej pracy na linach. Jedną z najbardziej znanych jest Wielka Studnia, imponująca swoją przestrzenią i akustyką. Oprócz pionowych ciągów, system tworzą ciasne meandry, ogromne sale oraz syfony – zalane wodą korytarze, które stanowią jedną z najtrudniejszych barier dla badaczy.
Woda odgrywa tu zresztą kluczową rolę, tworząc podziemne wodospady i cieki, które ostatecznie wypływają na powierzchnię w Lodowym Źródle w Dolinie Kościeliskiej. Udowodnienie tego połączenia za pomocą barwienia wody było jednym z fundamentów wiedzy o tatrzańskim krasie.
Znacznie i status
Eksploracja Wielkiej Śnieżnej jest procesem niebezpiecznym i czasochłonnym; wyprawy do jej najniższych partii trwają często po kilkadziesiąt godzin i wymagają zakładania podziemnych biwaków. Dla przeciętnego turysty jaskinia pozostaje niedostępna i niewidoczna, ukryta głęboko pod wapiennymi szczytami Tatr. Jest to miejsce przeznaczone wyłącznie dla naukowców oraz dla wykwalifikowanych taterników jaskiniowych, dla których pokonanie jej mrocznych korytarzy jest synonimem najwyższego osiągnięcia w podziemnej eksploracji.