Mimo trudów i znoju, po 74 godzinach Andrzej zameldował się na mecie, mając za sobą 500 kilometrów jazdy na rowerze wokół Tatr, 110 kilometrów biegu po tatrzańskich szlakach oraz 10 kilometrów pływania w Jeziorze Orawskim. Trzeba przyznać – to robi ogromne wrażenie!